Nigdy Nie Zapominaj O Marzeniach . ♥

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Przepraszam Was , Ale Nie Będę Prowadziła Dalej Tego Opowiadania . Nie Mam Jakoś Ochoty Pisac O 1D I Nie Mam W Ogóle Pomysłów Na Rozdziały . Przepraszam Wszystkich , Którzy Byli Ze Mną . Będę Na OneKiss . < 3 -,-
Tagi: Koniec .
10.04.2012 o godz. 11:21

Rozdział Czternasty
Nowy Rozdział Na - OneKiss

Piątkowe lekcje dłużyły się w nieskończoność . Ostatnia , ósma lekcja i koniec . Myślami nie byłam na lekcji , lecz przeniosłam się do innego świata , w którym dzieje się co tylko ja zechcę . Dni zazwyczaj mijały szybko i bez nudy . Codziennie Daniel zabierał mnie w różne ciekawe miejsca . Jest wspaniałym chłopakiem i pewnie będzie miał dziewczynę , która na niego zasługuje . Mamy wiele wspólnego , a tematów nam nie brakuje . Nie wiem dokładnie kiedy skończy się trasa chłopaków , ale każdego dnia czekam aż zapuka do mojego domu , przytuli mnie i powie , że będzie już ze mną . Z rozmyśleń wyrwał mnie głos nauczycielki historii .
- Stone , jakie zadałam pytanie ? - spojrzała na mnie , a zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć w klasie rozległ się dzwonek kończący ósmą lekcję . Uśmiechnęłam się sama do siebie i spakowałam książki . Szybkim krokiem wyszłam z kremowej klasy i udałam się w stronę mojej szafki . Na miejscu wyjęłam z niej książki z przedmiotów , z których miałam zadane . Poczułam ciepłe dłonie oplatające moją talię . Wystraszyłam się , ale po chwili poznałam znany mi doskonale szept .
- Wróciłem . - szepnął mi do ucha , a przez moje ciało przeszły dreszcze . Byłam szczęśliwa . Od razu obróciłam się w jego stronę . Uśmiechał się uroczo , a w jego oczach można było dostrzec iskierki radości . Mimowolnie się uśmiechnęłam i wtuliłam sięw jego tors . Jak zwykle miał cudowne perfumy .
- Tęskniłam za tobą . - wyszeptałam tak jakbym bała się , że ktoś usłyszy . Zamknęłam szafkę i chwytając go za dłoń oraz splatając nasze palce razem ruszyliśmy ku wyjściu z budynku .
- Też za tobą tęskniłem . - po tych słowach musnął moje czoło . Resztę drogi przegadaliśmy o tym co się działo u mnie i u niego . Cieszył się , że mam starszego brata . Kupili sobie dom w tej samej miejscowości co ja . Uchyliłam furtkę , aby wejść na posesję . Stąpając po ścieżce prowadzącej do domu wybiegli z jego wnętrza Niall , Liam , Louis I Harry . Od razu rzucili się na mnie i zaczęli mnie przytulać . Widać , że tęsknili za mną tak samo jak ja za nimi . Po nich wybiegła z domu Caroline . Przytuliłam ją mocno śmiejąc się . Wszyscy razem weszliśmy do wnętrza domu , a wszyscy rozeszli się po pomieszczeniach . Ja natomiast udałam się do kuchni , w której był mój brat gotujący coś . Usiadłam przy stole , a po chwili przede mną leżał talerz z jakimś daniem . Zaczęłam jeść popijając sokiem pomarańczowym . Pusty talerz i szklankę włożyłam do zmywarki i udałam się do salonu gdzie wszyscy przesiadywali . Zajęłam miejsce na fotelu , który był wolny . Słuchałam wszystkiego o czym rozmawiali , aż w końcu Liam wpadł na pomysł , żeby obejrzeć jakiś film . Wszyscy byli za , ja również . Wybraliśmy jakiś horror , więc zajęłam miejsce koło Zayna i wtuliłam się w jego tors . Jason zrobił popcorn i oglądając film zajadaliśmy się nim . Usnęłam prawie pod koniec filmu . Rano obudziłam się w swoim łóżku . Zegarek leżący na szafeczce wskazywał dziewiątą dwadzieścia trzy . Przeciągnęłam się i przetarłam oczy rękoma . Wygrzebałam się spod beżowej kołdry i skierowałam się w stronę garderoby , aby dobrać ubrania na dzisiejszy dzień . Za oknem świeciło słońce mimo , że był 8 listopad . Wybrałam strój , z którym udałam się do łazienki wyłożonej biało - niebieskimi kafelkami i jasną podłogą . Przez moje ciało przeszedł dreszcz , gdyż podłoga była chłodna . Zdjęłam ubrania , które miałam na sobie i naga weszłam do kabiny prysznicowej . Ciepłe krople wody koiły moje mięśnie . Na ciało nałożyłam waniliowy płyn , a na włosy truskawkowy . Wszystko dokładnie spłukałam i wyszłam na mały czarno - biały chodniczek . Chwyciłam ręcznik , którym wytarłam dokładnie ciało następnie owinęłam nim ciało . Drugim czerwonym i lekko szorstkim ręcznikiem wytarłam włosy i również owinęłam je nim . Podeszłam do umywalki i zaczęłam szczotkować zęby pomarańczową szczoteczką . Następnie ubrałam się , a włosy wysuszyłam i zostawiłam naturalne loki . Zrobiłam lekki makijaż i prysnęłam się mgiełką perfum Christiny Aguilery . Z uśmiechem na twarzy wyszłam z pokoju , w którym panował artystyczny nieład . Uścielałam łóżko , a ubrania , które leżały na podłodze , szafkach poskładałam i odniosłam do garderoby . Uchyliłam okno aby pokój się wywietrzył , a następnie wyszłam z niego i ruszyłam stąpając po beżowej wykładzinie w stronę schodów . Schodząc usłyszałam jakąś rozmowę dobiegającą z salonu . Skierowałam się w jego stronę i ujrzałam w nim Jason'a i Zayn'a . Na mój widok uśmiechnęli się . Podeszłam do Zayn'a i musnęłam jego prawy policzek .
- A co ty tak wcześnie przyszedłeś ?- uniosłam obie brwi ku górze uśmiechając się wesoło .
- Wcześnie ? Jest w pół do dwunastej , a ty mówisz , że wcześnie . - zaśmialiśmy się oboje .
- Dobra , zostawiam was samych i idę . - powiedział mój brat zakładając turkusowe supry . Po chwili już go nie było . Skierowałam się do kuchni , a za mną Zayn . Po dłuższym namyśleniu wybrałam mleko i płatki kukurydziane . Gdy skończyłam jeść włożyłam zieloną miseczkę do zmywarki i popatrzyłam na Zayn'a . Uśmiechnął się do mnie wesoło , a na mojej twarzy zagościł również uśmiech . Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi . Szybkim krokiem podbiegłam do drzwi drewnianych drzwi i je otworzyłam . Nie mogłam uwierzyć kto stoi za nimi drzwiami .
- Justin? - zrobiłam duże oczy niczym pięc złotych na co on się zaśmiał .

__
Wiem , wiem . Dawno nie dodawałam rozdziału . Nie miałam weny ani pomysłów . Chciałam przestać go pisać , ale gdy zaczynałam go pisac to obiecałam Karolinie ( UpAllNight ) , że dojdę do 50 rozdziału w co zaczynam wątpić , ale dla niej postaram się . Dziękuję ci skarbie . < 3 Następny nie wiem kiedy dodam . Dziękuję Wam . : *
Tagi: 14
01.04.2012 o godz. 07:54



JAK JA GO KOCHAM ! < 3 ON JEST TAKI CUDOWNY , ŻE SZOK . : * KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM . < 3
Tagi: Boyfriend
31.03.2012 o godz. 08:38

Rozdział Trzynasty .

Nowy blog - OneKiss & CallMeMaybe

- Musimy porozmawiać . Nie wiem czy wiesz , ale jestem twoim bratem . . .
Stałam w drzwiach i nie mogłam uwierzyc w to co wypowiedział przed chwilą chłopak . On jest moim bratem ? Ale jakim cudem ? Zadawałam sobie te pytania lecz nie mogłam na nie odpowiedziec .
- Wiem , że możesz mi nie wierzyc , ale proszę . Porozmawiajmy . - spojrzał na mnie swoimi jasnobrązowymi tęczówkami . Wpuściłam go do środka i skierowałam się do salonu następnie wygodnie usadowiłam się na skórzanym fotelu , a naprzeciw mnie usiadł ten chłopak . Nie wiedziałam nawet jak ma na imię . Patrzyłam na niego blado i wyczekiwałam aż coś powie .
- Pewnie zastanawiasz się jak mam na imię . Jestem Jason Stone . Możesz mnie nie pamięta , ale opowiem ci o wszystkim . Gdy miałem 16 lat rodzice kupili mi dom w Londynie . Nie odzywałem się przez te trzy lata . - po tych słowach wyjął jakiś papierek z tylnej kieszonki , na którym było zdjęcie przedstawiające dwoje dzieci . Od rau mimowolnie się uśmiechnęłam i chwyciłam zdjęcie . Wpartywałam się w nie przez chwilę , aż wreszcze sobie przypomniałam . Wszystko , dosłownie wszystko .
- Pamiętam . . . - powiedziałam po chwili ciszy patrząc na mojego brata . Uśmiechnął się wesoło . Mał cudowny uśmiech , a w policzkach małe lecz urocze dołeczki . Wtuliłam się w niego . Biło od niego ciepło i słyszałam bicie jego serca . - Zamieszkasz u mnie ? Nie chcę siedziec sama całymi dniami . - zapytałam spoglądając nadal na jego wesoła twarzyczkę . Przytaknął głową , a już po chwili szliśmy w stronę pobliskiego parku . Była dopiero dziesiąta trzydzieści . Dużo chodziliśmy po parku rozmawiajac o wielu rzeczach . Nadrobiliśmy te trzy lata . Do domu wróciliśmy dopiero o osiemnastej . Nogi mnie bolały i nie miałam siły . Po przekroczeniu progu od razu pobiegłam na górę do łazienki . Po drodze zabrałam piżamę i zdjęłam ubrania , w które byłam teraz ubrana . Weszłam do kabiny prysznicowej i odkręciłam gorącą wodę , która już po kilku sekundach błądziła po moim nagim ciele . Ciało umyłam waniliowym szamponem , a włosy truskawkowym . Wyszłam na mały dywanik leżący przed kabiną prysznicową i owinęłam ciało jednym ręcznikiem , a włosy drugim . Na suche ciało załozyłam piżamę , a włosy wysuszyłam i wyszłam z łazienki . Schodząc po schodach zaburczało mi w brzuchu . Skierowałam się do kuchni gdzie był Jason robiący sobie kanapkę . Zrobiłam to samo co on i też przygotowałam sobie kanapkę . Z posiłkiem udałam się do mojego pokoju na górę . Usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa przed siebie . Weszłam na Skype ' a i tak jak myślałam dostępny był Zayn . Zadzoniłam do niego i już po chwili ujrzałam jego rozpromienioną twarz , która wyglądała uroczo .
- Cześc Kwiatuszku . - powiedział uśmiechając się . Uwielbiałam ten jego uśmiech . Był taki cudowny i wyjątkowy , że żadna dziewczyna nie mogłaby się mu oprzeć .
- Siemka Słońce . - odpowiedziałam mu i pomachałam do niego . - Co u ciebie ? - zapytałam spoglądając w jego oczy .
- A wszystko dobrze . Tylko tęsknię za tobą . - zrobił smutną minkę , ale już po chwili sie rozpronienił . - Niedługo złoże ci niespodziewaną wizytę . - poruszył zabawnie swoimi brewkami na co ja się zaśmiałam .
- Wpadaj kiedy tylko chcesz . - rozmawialiśmy przez dobre półtorej godziny aż zachciało mi sie spac . Musiałam się połozyc wcześniej , bo jutro pierwszy dzień szkoły . Przytuliłam do siebie białą puszystą poduszkę i po woli odpłynęłam w krainę snu .
Rano obudziło mi pikanie . Otworzyłam po woli oczy , a moim oczom ukazał się ten sam pokój co wczoraj . Przeciągnęłam się i wygrzebałam się spod kołdry . Ruszyłam w stronę garderoby . Tam wybrałam strój i razem z nim udałam się do łazienki . Wzięłam szybki prysznic , ubrałam się i rozczesałam włosy czerwoną szczotką . Wyszłam z łazienki , a następnie z pokoju . Na dole czekał Jason . Razem wyszliśmy z domu , który zakluczyłam i udaliśmy się do szkoły . W niej jak zwykle było dużo ludzi , którzy o czymś rozmawiali , przytulali się . Szkoda , że Caroline nie ma tu . Bez niej jest nudno . Dyrektor jak zwykle przemawiał , a potem udałam się po swój plan lekci . Wszystko skończyło się około godziny dwunastej . Wyszłam z brązowego budynku i skierowałam się do domu . Po drodze spotkałam Daniela . Podobno on też chodzi do tej szkoły . Resztę dnia spędziłam w towarzystwie jego i Jasona .

_
Wiem , wiem . Strasznie którki i nudny . : c Nie miałam weny , a chciałam wam dodac go dziś . Teraz nie będzie za ile komentarzy ma byc rozdział . Dziękuję wam . < 3
Tagi: 13
21.03.2012 o godz. 20:06

Rozdział Dwunasty .

- Pośpieszcie się ! Zostało wam około trzydzieści minut . Savi , ty jeszcze nie gotowa ? - zapytała Megan , która właśnie podchodziła do mnie zaplatając ręce na klatce piersiowej . Zabrałam swoje ubrania i udałam się do łazienki zabierając ze sobą czerwoną kosmetyczkę . Szybko założyłam świeże ubrania , a te w których byłam do tej pory schowałam do torby . Włosy związałam w wysokiego koczka , nałożyłam lekki makijaż składający się z tuszu , kredki i błyszczyka . Po ponad dziesięciu minutach byłam gotowa . Siedząc na wysokim krześle machałam nogami , gdy nagle podszedł do mnie Daniel uśmiechając się wesoło . Pogadaliśmy przez dłuższy czas , aż na scenę wychodzili ludzie , którzy przed chwilą byli wyczytani . Z niecierpliwością jak i ze strachem czekałam na swoją kolej . Po wypowiedzeniu przez jakiegoś mężczyznę mojego imienia wzięłam głęboki oddech i wyszłam na wielką scenę gdzie ludzie zaczęli bić brawo . Uśmiechnęłam się i wyczekiwałam aż muzyka wypłynie z głośników . Nie minęła minuta i usłyszałam melodie piosenki . Po chwili tańczyłam układ wyćwiczony przez ten miesiąc . Moim zdaniem zatańczyłam nie najgorzej , gdyż publiczność klaskała jak skończyłam . Ukłoniłam się i pomachałam im , a już po kilku sekundach byłam za kulisami . Megan i Daniel gratulowali mi , a ja cała promieniałam . Było to dla mnie cudowne doświadczenie . Po zatańczeniu wszystkich przygotowanych przez innych układów cała nasza trzydziestka wyszła na scenę aby usłyszeć werdykt . Megan wraz z jakimś mężczyzną około trzydziestki stali na samym środku i wygłaszali mowę jak pięknie tańczyliśmy . Bla , bla , bla , bla . . .
- A trzecie miejsce zajął lub zajęła . . . Daniel Black - przytuliłam Daniela stojącego obok mnie , a już po chwili ruszył odebrać nagrodę - Drugie miejsce . . . Jennifer Staub - dziewczyna stojąca na końcu szybko podeszła do nich uśmiechając się - No i pierwsze miejsce . . . Savanna Stone ! - po tych słowach mało co oczy mi nie wyszły . Szybkim krokiem stanęłam obok nich i odebrałam nagrodę . Podczas gdy przemawiałam ktoś mi przerwał . Rozejrzałam się dookoła i nie mogłam uwierzyć w to co widzę . W moją stronę szedł Zayn z bukietem czerwonych róż i śpiewający słowa doskonale mi znanej piosenki .
Girl I see it in your eyes you're disappointed
Cause I'm the foolish one that you anointed with your heart
I tore it apart
And girl what a mess I made upon your innocence
And no woman in the world deserves this
But here I am asking you for one more chance


Can we fall, one more time?
Stop the tape and rewind
Oh and if you walk away I know I'll fade
Cause there is nobody else


Byłam w tej chwili taka szczęśliwa . Łzy napłynęły mi do oczu i pojedynczo spływały po moich policzkach . Dla takich chwil właśnie warto żyć . Śpiewał dalej słowa piosenki i podchodząc do mnie uśmiechał się lekko .
- Będę tu, obok Ciebie . Nigdy więcej strachu, nigdy więcej płaczu . Ale jeśli odejdziesz Wiem, że również zniknę Bo nie mam nikogo innego . Kochanie , przepraszam . . .
Nie wiedziałam co mam powiedzieć . Patrzyłam w jego oczy , a z moich płynęły łzy . Bez słowa wtuliłam się w niego i nic nie liczyło się . Teraz tylko on był dla mnie najważniejszym . Zrozumiałam , że on jest tym jedynym dla którego warto żyć . To on sprawia , że się uśmiecham , że codziennie budzę się . Nie chcę wspominać przyszłości , bo była ona czymś ciężkim . Oczywiście nie wszystkie momenty , ale te co mnie raniły . Śmierć rodziców , rozstanie to było dla mnie czymś ciężkim , ale człowiek uczy się na błędach , które popełnią w ciągu całego życia . Nie można być idealnym , bo nikt nim nie jest . Zrozumiałam , że należy cieszyć się z tego co się ma . Niektórzy nie mają niczego , ale mają dobre serce . Wżyciu nie liczą się pieniące czy sława . Nie , najważniejsze jest to , że umiemy się dzielić z innymi . Nie tylko wygrałam konkurs , ale odzyskałam również najważniejszą osobę .

Siedzę tu już jakieś półtorej godziny , ale nie jest nudno . Krzyki , śpiewanie i jedzenie batoników z Liamem . Tak , wracam do domu , ale nie z chłopakami i Car tylko do Londynu . Oni jeszcze mają przez miesiąc trasę , a ja chcę wrócić do szkoły . Gardło mnie zaczyna bolec , gdyż przez godzinę śpiewaliśmy ich piosenki . Jestem strasznie zmęczona , ale przy tych krzykach nie da się usnąć . Przez resztę drogi rozmawiałam z Zaynem i z pozostałymi . Pod moim domem byliśmy o pierwszej w nocy . Było ciemno i chłodno . Mój dom był cudowny . latarnie rozświetlały wyłożoną z kostki ścieżkę prowadzącą pod drzwi domu . W środku było również cudownie co na zewnątrz . Salon był koloru białej czekolady , a na środku stał zestaw białych mebli , przed którymi stał stolik na dywaniku . Ściany w kuchni były wyłożone biało - czarnymi kafelkami . Było tam mnóstwo nowoczesnych wynalazków . Na górę prowadziły drewniane , kręte schody . Zostałam w domu sama , bo oni musieli wrócić na koncert . Zabrałam walizkę i udałam się na górę . Na widom mojego pokoju zaparło mi dech w piersiach . Okno miało widok na połowę Londynu . Położyłam walizkę na łóżku i zabrałam białą bokserkę i krótkie szare spodenki . W łazience wzięłam tylko szybki prysznic , gdyż byłam wykończona . Założyłam piżamę i kładąc się na miękkiej poduszce rozmyślałam , że to będzie cudowne życie .
Rano obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do mojego pokoju . Ostatni dzień wakacji i jest tak ciepło . Przeciągnęłam się i przetarłam zaspane włosy . Po woli wygrzebałam się spod kołdry i poszłam do garderoby po ubrania na dzisiejszy dzień . Wybrałam zestaw i udałam się do łazienki . Zdjęłam piżamę , którą miałam na sobie i weszłam do kabiny prysznicowej . Kąpieli wody błądziły po moim ciele które po chwili zostało namydlone . Ciało jak i włosy spłukałam wodą i chwyciłam ręcznik , którym wytarłam ciało , a potem włosy . Ubrałam się i po wysuszeniu włosów uplotłam warkoczyka , nałożyłam lekki makijaż i psiknęłam się mgiełką perfum i cała w skowronkach wyszłam z pokoju i schodząc po schodach ktoś zadzwonił do drzwi . Zbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi , w których stał chłopak .
- Cześć . Ty jesteś Savana Stone , tak ? - zapytał patrząc na mnie .
- No tak . Coś się stało ? - uniosłam obie brwi ku górze spoglądając na niego .
- Musimy porozmawiać . Nie wiem czy wiesz , ale jestem twoim bratem . . .


Haa , ale fajnie skończyłam . : d Pewnie jesteście ciekawi co będzie dalej ? Dowiedzie się za 20 komentarzy . < 3
Tagi: 12
19.03.2012 o godz. 16:13

Rozdział Jedenasty

Jeżeli za kimś tęsknisz to oznacza to , że kochałeś tą osobę . Owszem , kochałam i nadal kocham . Uświadomiłam sobie to dopiero niedawno . Im więcej czasu się nie widzieliśmy tym ta miłość rośnie. Była to nasza wina , ale było i minęło . Teraz gdy wspominam te chwile to uśmiecham się sama do siebie . Mimo tego wszystkiego co między nami było to nadal czuje to samo co parę tygodni temu . Liam miał rację , z Zaynem jest coraz gorzej . Oglądam ich każdy koncert i widać po nim , że go to przerasta . Rzadko kiedy się uśmiecha , prawie w ogóle , a jeżeli już to pewne był to wymuszony uśmiech . Też się zmieniłam i to nawet bardzo . Nie jestem tą samą radosną i wesołą Savi co niecały miesiąc temu . Dowiedziałam się co to jest życie . Najważniejsze osoby odeszły , a moja miłość zdradziła mnie . Nadal mam nadzieję , że kiedyś będę radosna i szczęśliwa z tym jedynym chłopakiem , który będzie mnie kochał , a ja będę kochała jego . Tęsknię za moimi przyjaciółmi . Za tym , że mnie pocieszali , ale najbardziej za Zaynem . Chciałabym wtulić się w jego ciepłe i umięśnione ciało , pocałować go czule , a zarazem namiętnie , żeby był przy mnie zawsze kiedy jestem smutna . . . Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięczny dzwonem dochodzący z mojego budzika . Otworzyłam najpierw jedną , a następnie drugą powiekę i wyłączyłam budzik w moim telefonie . Rozejrzałam się po przestronnym domku i przeciągnęłam się . Od wczoraj domek mam sama , gdyż Rose przeprowadziła się do swojej kumpeli . Nawet dobrze , że domek jest tylko mój . Nie musiałam sprawdzać która jest godzina , gdyż i tak wiedziałam , że jest 6 . 30 . Od czternastej będę miała nareszcie wolny czas z czego się zbytnio nie cieszę , bo nie będę miała co robić . Chyba , że przejdę się na plażę oddaloną około dwa kilometry od terenu . Kolejny poniedziałek i zaczyna się kolejny tydzień . Niedługo wrócę do Londynu i kupię sobie dom . Już nawet wiem jaki . Jest on w małej miejscowości obok Londynu i jest cudowny . Właściwie to dom kupiła mi moja ciocia Sofie . Jestem jej wdzięczna z całego serca . Wygrzebałam się spod ciepłej kołdry i przeciągając się ruszyłam do szafki , w której miałam ubrania . Wybrałam luźny zestaw ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/117630860/1321.html ) . Z ubraniami udałam się do małej łazienki . Tam zdjęłam piżamę i weszłam do kabiny prysznicowej . Już po chwili ciepłe krople wody błądziły po moim ciele . Następnie umyłam je płynem truskawkowym , a włosy brzoskwiniowym . Spłukałam wszystko dokładnie i wyszłam na mały , biało - niebieski dywanik leżący przed umywalką . Wytarłam ciało dokładnie i założyłam na siebie ubrania , a po wysuszeniu włosów związałam je w niedbałego koczka . Byłam już gotowa o godzinie siódmej , a zostało mi jeszcze pół godziny . Usiadłam na łóżku i wzięłam laptopa . Zauważyłam , że na Skype ' ie jest Caroline więc szybko do niej zadzwoniłam . Po kilku sygnałach ukazała się jej wesoła twarzyczka . Pomachałam jej , a ona odmachała .
- Czeeeeśc . ! - krzyknęła radośnie na co obie wybuchnęłyśmy śmiechem .
- Siemka Car . Co słychać ? - zapytałam unosząc obie brwi ku górze , a po chwili obok niej usiadł Liam z uśmiechem na twarzy - Siemka Liam - mówiąc to pomachałam mu .
- Cześć Savi . - odpowiedział radośnie .
- No , opowiadajcie co u was . Gdzie reszta ? - zapytałam , a już po chwili obok nich stanęło trzech przystojniaków .
- Saaaaavii ! - krzyknęli wszyscy razem na co ja wybuchnęłam śmiechem .
- Kurcze , ale wy się stęskniliście . - zrobiłam z ust mały dzióbek . Zaczęli opowiadać mi o tym co się u nich działo , a ja co u mnie chociaż oni więcej mi opowiadali , bo u mnie można powiedzieć jest sama nuda . Rozmawialiśmy tylko pół godziny , bo musiałam iść na śniadanie . Pożegnałam się z nimi i wzięłam potrzebne rzeczy i wyszłam z domku zamykając go . Na miejscu byłam po dziesięciu minutach . Zjadłam dwa naleśniki i potem pognałam na zajęcia . Jak zwykle ćwiczyliśmy układ . W pewnej chwili Megan - nasza trenerka , kazała , żeby wszyscy popatrzyli na nią .
- Chcę wam przedstawić nowego " ucznia " - po tych słowach do sali wszedł chłopak . O nie . . .
- Poznajcie Daniela Black ' a - skierowała dłoń w jego stronę , a mi mało co oczy nie wyszły . Od razu mnie poznał i podszedł do mnie . ( To jest Daniel http://s5.ifotos.pl/img/094png_rxxrerp.png )
- Cześć piękna - powiedział uśmiechając się .
- Cześć - powiedziałam obojętnie .
- Ej , no weź . Nie bądź na mnie zła . Przepraszam cię za wszystko i obiecuję , że nie będę cię prosił żebyś do mnie wróciła . Chcę żeby było tak jak dawniej . - popatrzył na mnie swoimi dużymi oraz czekoladowymi oczami .
- Zgoda - uśmiechnęłam się do niego i przytuliłam go . Zawsze lubiłam się do niego przytulać , bo on miał takie cudowne perfumy . Ach . . . Już po chwili tańczyliśmy nowe układy . Niektórym to nie wychodziło , a innym wręcz przeciwnie . Po obiedzie Daniel i ja mamy iść gdzieś . Cieszę się , że pogodziliśmy się . . .
** Oczami Zayna **
Moje życie straciło sens od 25 lipca . Tego dnia zrobiłem najgłupszą rzecz na świecie i ona odeszła , tego dnia zostałem największym dupkiem na świecie . Jeden głupi ruch i już ją tracisz na zawsze . Ale będę silny i zrobię wszystko , żeby ją odzyskać . Tęsknie za jej uroczym uśmiechem i dołeczkami w policzkach , za jej ciepłem i za tym , że była tylko moja . Każdy popełnia błędy , ale ten był największym . Nie wiem jak mogłem dać się uwieść tej Stephanie i skąd ona miała mój numer ? Ludzie codziennie pytali mnie : ,, Co z Savi ? " , " Gdzie ona jest ? " . Nie odpowiadam im na te pytania , bo po co ? Mam pogrążać się jeszcze bardziej mówiąc im , że odeszła , bo ja ją zdradziłem ? Wtedy cały świat uzna mnie za skończonego dupka , którym jestem . Leżałem sobie na miękkiej , białej pościeli i patrzyłem się w sufit. Po chwili usłyszałem jak Liam krzyknął , że dzwoni Savi . Nie chciałem z nią rozmawiać . Nie chciałem , żeby widziała jaki jestem przybity . Mimo , że była dla mnie najważniejsza . Spojrzałem w prawą stronę i popatrzyłem na zegarek wskazujący dziewiątą trzydzieści pięć . Wstałem i idąc do garderoby ziewałem kilkakrotnie . Na miejscu wybrałem zestaw ( http://images5.fanpop.com/image/photos/28800000/tumblr_lx9ix6cWr01qbm998o1_500-zayn-malik-28811788-500-539.png ) i udałem się do łazienki . Wziąłem orzeźwiający prysznic , a po skończonej czynności wyszedłem spod kabiny i zacząłem się wycierać . Założyłem na suche ciało ubrania i popsikałem się perfumami . Włosy postawiłem w górę i wyszedłem z łazienki , a potem z pokoju . Idąc korytarzem szedł Liam i Caroline . -
- Cześć Zayn - powiedział gdy stało koło mnie .
- Siema - odpowiedziałem bez entuzjazmu mimo , że Liam był moim przyjacielem i jestem mu za wszystko wdzięczny .
- Idziemy gdzieś ? - zapytał i już po chwili szliśmy szerokim chodnikiem wyłożonym z kwadratowych kafli .
- Tęsknisz za nią . . . - powiedział po chwili ciszy Caroline , która przyglądała mi się przez pewien czas . Ona ją doskonale znała , a ja zdążyłem już doskonale poznać Car i mogłem z nią porozmawiać o wszystkim . Przecież po to są przyjaciele . Nie ważne jakby było źle to oni są przy tobie i cie nie opuszczą . To cudowne .
- Tak , to mnie przerasta . - powiedziałem patrząc w niebo - Brakuje mi jej cholernie . Z każdym dniem jest coraz gorzej . Jeżeli kiedykolwiek ją odzyskam to nigdy , ale to nigdy jej nie zrobię żadnej krzywdy , bo będę tego żałował do końca życia . Liam , jeżeli Caroline jest dla ciebie ważna to nie zrób czegoś co mogłoby ją zranić . Nie warto . - po tych słowach położyłem dłoń na jego ramieniu i ruszyłem przed siebie zostawiając ich kawałek za sobą .
- On naprawdę tego żałuje , widać to po nim . - usłyszałem jak Liam mówi do Caroline .
- Masz rację . . . - odpowiedziała mu , a ja stanąłem i się odwróciłem do nich .
- Nie bójcie się . Odzyskam ją , wiem jak . . . - uśmiechnąłem się lekko . To był pierwszy raz kiedy się uśmiecham od kilku tygodni .

_
Cześc , cześc . < 3
Strasznie was przepraszam , że tak długo nie dodawałam notki , ale nie miałam kiedy . Teraz będę może częściej dodawała , bo od poniedziałku mam rekolekcje . Dziękuję wam za 22 komentarze pod poprzednim rozdziałem . Pomijając fakt , że Bartek dodał około 3 . ^_^ Dziękuję i kocham was . < 3
Kolejny za 15 . : *
onedirectionforever . < 3
Tagi: 11
17.03.2012 o godz. 07:36

Rozdział 10
" Savi , z dnia na dzień jest z nim coraz gorzej . Można powiedzieć , że usycha "

Przedwczoraj wróciłam do Londynu . Zapisałam się na obóz
taneczny niedaleko Londynu . Został jeszcze miesiąc i trzy dni wakacji , a zaczyna się 1 sierpnia . Uczy tam znana trenerka . Brakuje mi moich przyjaciół , ale powiedziałam , że będę dzielna . Dni w londyńskim hotelu już mnie wykańczają . Gorąco , duszno i w ogóle . Nie miałam ochoty leżeć pod tą gorącą kołdrą , wiec wygrzebałam się spod niej następnie przeciągając się udałam się do garderoby gdzie dobrałam zestaw ubrań i dodatków ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/104151594/848.html ) . Zabrałam wybrane ubrania i podążyłam do łazienki . Na miejscy zdjęłam piżamę , w którą byłam ubrana i weszłam pod kabinę prysznicową . Ciepłe krople wody spływały po moim ciele . Nałożyłam płyn truskawkowy , a potem umyłam włosy płynem waniliowym . Spłukałam włosy i ciało oraz wyszłam spod kabiny wycierając się ręcznikiem . Po skończonej czynności ubrałam się , a włosy po wysuszeniu związałam w małego koczka . Wychodząc z łazienki usłyszałam dźwięk wiadomości . Szybkim krokiem podeszłam do łóżka , na którym leżał i spojrzałam na wyświetlacz . Widniała na nim informacja , że mam jedną nieodebraną wiadomość od . . . Liama . Szybko odczytałam ją . Treść była taka : Cześć Savi . < 3 Spotkajmy się dziś . Wiem , że jesteś w Londynie . Ja wróciłem tu na jeden dzień , bo muszę z tobą porozmawia . W jakim hotelu jesteś ? Przez chwilę zastanawiałam się czy mam się z nim spotkać , ale w końcu zdecydowałam . Szybko mu odpisałam : " Cześć . : ) Okey , możemy się spotkać . Jesteś w hotelu " Rose " na ulicy Richmond . Do zobaczenia . < 3 Po chwili zaburczało mi w brzuchu , więc udałam się na dół do restauracji wcześniej biorąc pieniądze i telefon oraz zamykając drzwi . Po drodze mijałam różne osoby . Zamówiłam sobie jakieś danie i sok pomarańczowy . Po skończonym posiłku wróciłam do pokoju . Nudziło mi się strasznie . Myślałam , że umrę , ale z nudy wyrwało mnie pukanie do drzwi . Zerwałam się i otworzyłam je . Ujrzałam w nich uśmiechniętego Liama . Miał podcięte i nieco ciemniejsze włosy . Od razu rzuciłam się mu na szyję .
- Liam . ! - krzyknęłam i zaśmiałam się - Ratujesz mnie - popatrzyłam na jego uradowana twarz .
- Cześć , cześć - uśmiechnął się radośnie - Ratuje ? Przed czym ? - uniósł obie brwi ku górze śmiejąc się .
- Przed tą złą nudą - zaśmiałam się i po chwili zobaczyłam dziewczynę z długimi , kręconymi włosami . Uśmiechała się wesoło , a ja ją mocno przytuliłam . Miała na sobie bardzo ładne ubrania ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/101898164/777.html )
- Caroline . ! Jejku tęskniłam za tobą - uśmiechnęłam sie do niej kiedy już wypuściłyśmy się z uścisku .
- Ja za tobą też . Brakuje nam ciebie - popatrzyła na mnie gdy siadałam na łóżku .
- Więc o czym chcieliście ze mną pogadać ? - popatrzyłam na Liama , a następnie na Caroline , którzy siadali na łóżku .
- Słuchaj , nikt nie wie o tym , że my tu jesteśmy . Powiedzieliśmy im , że jedziemy coś załatwić . Oni są w Rosji . Chcieliśmy z tobą porozmawiać o Zaynie - wziął głęboki oddech zamykając oczy - Savi , z dnia na dzień jest z nim coraz gorzej . Można powiedzieć , że usycha . Wiemy wszyscy , że bardzo cie zranił wtedy w Paryżu , ale on nadal cię kocha . Nie rozmawia z nami w ogóle , a jak już to tylko powie jedno słowo na cały dzień . Ostatni raz kiedy się uśmiechnął to było wtedy kiedy ty przy nim byłaś . Na koncertach nie jest wesoły , zapomina tekstów i jest myślami gdzieś indziej . My już nie wiemy co mamy robić . . . - po tym ostatnim zdaniu spojrzał w jeden punkt z grobową miną .
- Liam . . . ja . . . nie wiem co mam robić - spojrzałam na podłogę - To co zrobił świadczy o tym , że nic do mnie nie czuje . . .
- Ale on się wtedy upił i nie wiedział co robi . Ja ci niczego nie każę , ale chociaż bądźcie przyjaciółmi . Zrób jak uważasz .
Znowu w moich oczach pojawiły się wszystkie wspólne chwile . Te szczęśliwe i te smutniejsze .
- Może się gdzieś przejdziemy ? - zapytała Caroline spoglądając na mnie .
- Możemy iść , ale gdzie ? - popatrzyłam na nich wstając .
- Na jakieś ciacho . Chodź - już po chwili szliśmy szerokim chodnikiem , a paparazzi nie odstępowali nas na krok . Robili zdjęcia i zadawali pytania typu " Gdzie reszta zespołu ? " i podobne . Nie zwracając na nich uwagi rozmawialiśmy o wielu sprawach . Na miejscu kupiliśmy około 5 ciastek i każde w innym smaku . Następnie udaliśmy się do pobliskiego parku gdzie zajadaliśmy się ciastkami . Po pięciu minutach ciastek nie było , a jak zwykle Liam chciał jeszcze więc poszedł do cukierni kupić jeszcze , a my kupiłyśmy sobie dwie cole . Czas płynął szybko i wesoło . Ja zjadłam 6 ciastek , Caroline 7 , a Liam 12 .
- A co by było jakby Zayn przyjechał z nami ? - zapytał Liam gdy wracaliśmy do hotelu .
- Jak to co ? Nie wiem - westchnęłam - Możemy nie rozmawiać o nim ? - popatrzyłam na jadące samochody .
- Przepraszam . . .
- Nic się nie stało - podeszłam do niego i go przytuliłam .
- Ej , nie zabieraj mi chłopaka - powiedziała Car śmiejąc się . Resztę drogi rozmawialiśmy o wielu sprawach . Dziś chłopaki nie mieli koncertu więc Caroline i Liam zostają u mnie na noc . Cieszę sie z tego bardzo . Około godziny 19.30 wróciliśmy do hotelu . W restauracji zjedliśmy kolację i udaliśmy się po mojego pokoju . Umyłam się , a po mnie Caroline i Liam . Gadaliśmy jeszcze do jakiejś 2 w nocy i usnęłam pierwsza . Rano pojechałam z nimi na lotnisko i się pożegnaliśmy . Po kilku dniach nastał ten dzień , na który czekałam tak długo . Wyjeżdżam na obóz . ! W łazience byłam już o godzinie 6 rano . Po wzięciu kąpieli ubrałam sie w naszykowane ubrania ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/100356767/715.html ) , uczesałam i nałożyłam lekki makijaż . Mieliśmy wyjechać spod szkoły tańca niedaleko hotelu , w którym się znajdowałam . Zabrałam walizkę i wyszłam z hotelu . Nie odbyło się bez pytań zadanych przez paparazzi . Na miejscu byłam po 10 minutach . Obóz znajdował się przy oceanie Atlantyckim . Podczas jazdy słuchałam piosenek i przeglądałam różne strony w internecie . W połowie drogi usnęłam i obudziłam się przed dojazdem . Widok był cudowny . Lasy , pola i piękna natura . Ach , to było miejsce z marzeń . Domek miałam przydzielony z jakąś dziewczyną . Była to długowłosa blondynka z dużymi niebieskimi oczami . Była mniej więcej mojego wzrostu i była tego samego rocznika . Dowiedziałam się , że ma na imię Rose . Po dłuższej rozmowie z nią polubiłyśmy się . Tylko był jeden wielki minus . Nie lubi One Direction . Opowiedziałam jej o tym , że chodziłam z jednym z nich , a moja przyjaciółka jest dziewczyną Liama . Kolejnego dnia były zajęcia . Dowiedziałam się , że jestem nawet dobra w tym . Pod koniec wakacji ma odbyć się występ , na którym każdy będzie tańczył osobno . Dni mijały mi w wesołym towarzystwie . . .

_
Siemka . : - ♥♥
No to jest 10 rozdział napisany przy " pomocy " Karoliny . : D Mam pomysły na kolejne rozdziały . < 3 Pocelam bloga upallnight , hugmebaby , callmemaybe , livemylife . Kocham te blogi . < 3 Dziękuję za 18 komentarzy pod ostatnim rozdziałem . Motywujecie mnie . Kocham was . : * Następna notka za 17 Komentarzy . ^_^
Tagi: 10
10.03.2012 o godz. 19:20

Rozdział 9
" Wracać tam ? Do niego ? Proszę cię , Caroline . Nie chcę mieć z nim nic wspólnego . Zapomnijcie o mnie i tyle "

Kolejne dni , tygodnie mijały w wesołej atmosferze . Codziennie się wygłupialiśmy i robiliśmy idiotyczne rzeczy . Chłopacy wyruszyli w trasę po Europie i zabrali nas ze sobą . Aktualnie jesteśmy we Francji , w Paryżu - mieście zakochanych . Czas mijał wesoło aż do pewnego czasu . . .

Siedziałam przy oknie z widokiem na cały Paryż . Był to cudowny widok . Kolorowe światła , neony i oświetlone budynki . To było najpiękniejsze miejsce jakie kiedykolwiek widziałam . Światła oświetlały wysoka wieżę Eiffla . Siedząc popijałam ciepłą herbatę . Czekałam na Zayna , który właśnie był w łazience i szykował się do wyjścia . Mieliśmy zwiedzić Paryż i kilka ciekawych miejsc . Po chwili usłyszałam krótki dźwięk . Spojrzałam w stronę skąd dochodził i mój wzrok zatrzymał się na iPhonie Malika . Sięgnęłam po niego i odczytałam wiadomość . Wiem , że nie powinnam , ale co tam . Po odczytaniu wiadomości łzy napłynęły mi do oczu . Treść była taka : Dziś powtórzymy to co przedwczoraj . Grr . : * " . Nadawcą była niejaka Stephanie . Przypomniałam sobie co było przedwczoraj i od razu w moich oczach ukazały się obrazy . Byliśmy na imprezie we Włoszech i około godziny 3 Zayn zniknął . Więc był z nią . Wytarłam spływające po moich policzkach łzy .
- Kochanie , ile ci zejdzie ? - zapytałam lekko zachrypniętym głosem .
- Nie wiem . Jakieś 20 minut - odpowiedział , a ja szybko pognałam po kartkę i długopis . Usiadłam przy biurku i zaczęłam pisać .
" Zayn . . .
Bardzo przykro mi to mówić , ale to koniec z nami . Jesteś skończonym dupkiem . Fajnie bawiłeś się przedwczoraj z Stephanie ? ! Owszem , dowiedziałam się o tym i nawet nie oszukuj ani mnie , ani ciebie . Właśnie złamałeś moje serce na miliony kawałków i nikt już go nie sklei . Myślałam , że to ty będziesz tym jedynym , ale się myliłam . Jesteś skurwielem . Darzyłam cię miłością taką jak jeszcze nikogo innego . Nie dzwoń , nie pisz , nie szukaj mnie . Zapomnij o mnie i o tym co nas łączyło . . . Życzę ci szczęścia . Żegnaj .
Savi .
Włożyłam list w kopertę i na niej napisałam jego imię . Następnie położyłam ją na łóżku i szybko pobiegłam do garderoby . Wzięłam swoje rzeczy , które spakowałam do dużej walizki . Zeszło mi z tym jakieś 10 minut . Wyszłam z pokoju , a następnie z hotelu , w którym się znajdowałam . Złapałam taksówkę , która zawiozła mnie pod pięciogwiazdkowy hotel 20 minut z tond . Chciałam zacząć nowe życie , znaleźśc jakieś zajęcie , które będzie mnie motywowało . Zawsze chciałam zostać tancerką . Rano miałam udać się poszukać czy nie ma żadnych kastingów . Taksówka podjechała pod wysoki budynek . Zapłaciłam kierowcy i weszłam do hotelu . Pierwsze co przykuło moją uwagę to duży żyrandol wiszący na środku holu . Podłoga była drewniana , a na niej czerwony dywan . Podeszłam do recepcji i wzięłam pokój . Udałam się na górę i od razu co zrobiłam to wykąpałam się i położyłam na miękkim łóżku .

** Oczami Zayna **
Wyszedłem z łazienki lecz w pokoju nie zastałem Savi . Rozejrzałem się dookoła i mój wzrok zatrzymał się na kopercie podpisanej moim imieniem . Szybkim krokiem podszedłem do łózka , na którym leżała i zacząłem czytać list . Przeczytałem go kilka razy i dopiero po 3 razie zrozumiałem , że ona odeszła . Przypomniały mi się wydarzenia z przedwczoraj . Byłem lekko pijany , a ta Stephanie zaciągnęła mnie do łóżka . Przed oczami ukazało mi się jej nagie , cudowne ciało , jej malinowe , namiętne usta . Nie . ! Malik , ogarnij się . ! Szybko wybiegłem z pokoju i wpadłem do pokoju moich przyjaciół . Miałem łzy w oczach co od razu zauważyła Caroline , która podbiegła do mnie .
- Zayn , co się stało ? Gdzie Savi ? - zapytała patrząc na mnie . Co mam jej powiedzieć ? Że odeszła , bo ją zdradziłem z jakąś suką . Jestem skończonym dupkiem i Savi miała racje .
- Ona . . . ona wyjechała . . . - po tych słowach usiadłem na fotelu i schowałem twarz w dłoniach .
- Ale jak to ? Co Znowu zrobiłeś ? ! - krzyknął chyba zły Liam .
- No zdradziłem ją przedwczoraj na imprezie we Włoszech . . . Byłem pijany . ! - krzyknąłem podnosząc się . Szybko wytarłem łzy , które spływały po moich policzkach .
- Dzwoniłeś do niej ? - zapytał Harry , a ja pokręciłem przecząco głową . Szybko wysunąłem telefon z kieszonki z wybrałem numer Savi . pierwszy sygnał . . . drugi . . . trzeci . . . Nic .
- Nie odbiera - wziąłem głęboki oddech i wyszedłem z ich pokoju trzaskając drzwiami . Rzuciłem się na łóżko i nie mogłem uwieżyc , że ją straciłem . Chciałem najebać tej Stephanie . . . Rano obudziłem się około 10 . Przekręciłem się na prawy bok z nadzieją , że to co się stało to tylko sen , ale się myliłem . Zastałem pokój taki jak wczorajszego wieczoru . Jej zapach jeszcze unosił się w pokoju . Wstałem i udałem się do łazienki gdzie wziąłem prysznic i ubrałem się ( http://images.sugarscape.com/userfiles/image/jan2012/kluce/1directionLiverpoolZaynHair.jpg ) Wyszedłem z pokoju i z hotelu . Zadzwoniłem jeszcze do Savi , ale nie odbierała . Chodziłem godzinę po parku i co chwilę dzwoniłem z nadzieją , że odbierze . Chodziłem po parku , a kilka dziewczyn podchodziło do mnie po autografy i robiły zdjęcia . Dzis mamy koncert i może zjawi się na nim Savi , ale wątpię w to . Udałem się na halę gdzie odbyła się ostatnia próba . Po kilku godzinach zaczęło się . Śpiewając rozglądałem się po sali , ale nie zauważyłem jej ślicznej twarzy . Pierwszą piosenką jaką śpiewaliśmy to What Makes You Beautiful , potem One Thing , I Want , Gotta Be You i wiele innych . Koncert zakończył się po około dwóch godzinach . Byłem strasznie zmęczony i od razu po powrocie położyłem się spać .

** Oczami Savi **
Rano obudziły mnie promienie słoneczne . Wyciągnęłam się i rozejrzałam się po pokoju . Wygrzebałam się spod białej kołdry i wolnym krokiem udałam się do łazienki po drodze biorąc ubrania i kosmetyki . W łazience stanęłam przed lustrem i o mało co nie dostałam zawału . Czerwone oczy , potargane włosy , rozmazany makijaż . Szybko wzięłam orzeźwiający prysznic i umyłam się kokosowym płynem następnie umyłam włosy płynem truskawkowym . Spłukałam płyn wodą i wyszłam spod kabiny . Wytarłam się dokładnie i zaczęłam suszyć włosy . Ubrałam się ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/114417905/1118.html ) Włosy Wyprostowałam i nałożyłam lekki makijaż . Wychodząc z pokoju zadzwonił mój telefon . Podeszłam do niego i zobaczyłam na wyświetlaczy napis : Zayn < 3 . Wzięłam głęboki oddech i odrzuciłam połączenie . Zobaczyłam , że mam 97 nieodebranych połączeń od Zayna . Wzięłam torbę i telefon , i wyszłam z pokoju aby coś zjeść . Idąc ulicą mijałam szczęśliwych ludzi . Nie wiem z czego się cieszyli i nie obchodziło mnie to zbytnio . Nagle poczułam jak w kogoś walnęłam . Podniosłam wzrok i ujrzałam chłopaka z kapturem na głowie i okularami przeciwsłonecznymi .
- Przepraszam cię . . . - powiedziałam lekko zachrypniętym głosem i lekko się uśmiechnęłam .
- Nic się nie stało - uśmiechnął się szerzej . Rozpoznałam go .
- Ty jesteś Justin Bieber ? - zapytałam unosząc brwi .
- Cii . Tak jestem i nie chcę aby ktokolwiek dowiedział się , że to ja - po tych słowach ponownie się uśmiechnął . Jego uśmiech był taki cudowny .
- Może pójdziesz ze mną coś zjeść ? - zapytałam , a chłopak przytaknął głową . Udaliśmy sie do restauracji niedaleko hotelu . Zamówiłam sobie sałatkę , a Biebs tylko wodę . Podczas gdy ja jadłam on opowiadał mi o sobie . Lubiłam jego piosenki i moim zdaniem ma o wielki talent . Nagle mój telefon zadzwonił . Tym razem nie był to Zayn tylko Caroline . Nie miałam ochoty z nią rozmawiac , ale musiałam . Przeprosiłam go i odebrałam telefon ( J - ja , C - Caroline )
J - Słucham ?
C - Gdzie ty jesteś ? ! Nawet nie wiesz jak się martwimy o ciebie . Wracaj do nas .
J - Wracać tam ? Do niego ? Proszę cię , Caroline . Nie chcę mieć z nim nic wspólnego . Zapomnijcie o mnie i tyle . Pa .
Po tych słowach się rozłączyłam i przeniosłam wzrok na popijającego wodę Biebera .
- Coś sie stało ? - zapytał , a ja pokręciłam przecząco głową .
- Nie , tyko wczoraj dowiedziałam się , że mój chłopak mnie zdradził . . . - spuściłam wzrok , a on pogłaskał mnie po ramieniu . Dzień spędziłam z Justinem . Bardzo go polubiłam , nie dlatego , że jest sławny czy bogaty . Nie , po prostu rozumiał mnie . Opowiedziałam mu o śmierci rodziców , o Caroline , o chłopakach . Wieczorem odprowadził mnie pod hotel i podał mi swój numer . Powiedział , że ma nadzieję , że się kiedyś jeszcze spotkamy . Udałam się do pokoju i wzięłam kąpiel . Następnie wzięłam laptopa i weszłam na TT . Dodałam wpis : " @justinbieber Dziękuje za cudowny dzień . : * " . Położyłam się spać i usnęłam . . .

__
Cześc . : *
Dodałam 9 rozdział . Wiem , że długo go nie było , ale jakos dostałam weny i rozdział jest . Nawet mi się podoba . Liczę na dużo komentarzy . Dziękuję wam za 58 komentarzy i 1285 odsłon . < 3 Kocham was .
Nowy Rozdział za 15 Komentarzy .
Tagi: 9
06.03.2012 o godz. 16:40

Rozdział 8
" No nie można się już cieszyć , że będę teraz mieszkał z moją kochaną dziewczyną ? "

** Tydzień Później **
- Za 15 minut lądujemy , więc zapnijcie pasy - usłyszałam głos jakiegoś mężczyzny w głośnikach . Spojrzałam w prawą stronę i obaczyłam mojego chłopaka , który promieniał szczęściem . Zapięłam pasy i tak samo zrobili pozostali pasażerowie .
- Co ty taki wesoły ? - zapytałam unosząc obie brwi ku górze i uśmiechając się .
- No nie można już się cieszyć , że będę teraz mieszkał z moją kochaną dziewczyna ? - zaśmiał się i musnął moje wargi . Niedługo potem ten sam głos oznajmił , że wylądowaliśmy . Spokojnie wyszliśmy z samolotu i poszliśmy po bagaże . Londyn jest naprawdę cudownym miejscem . Trochę nam zeszło z odbiorem bagażu , bo chłopacy mieli więcej walizek niż ja i Car . Do domu chłopaków dotarliśmy dwoma taksówkami , gdyż nie zmieścilibyśmy się wszyscy . Bagaże mieli nam dostarczyć do domu za jakąś godzinę . Cały czas przyglądam się Zaynowi . Nie przestawał się uśmiechać . Może coś mu się stało . Nie wiem . . . Pod dom dojechaliśmy 20 minut później . Był cudowny . Harry otworzył nam furtkę i weszłam na przód podwórka . Do domu prowadziła ścieżka , a obok niej była o wiele szersza dla samochodów . Po jednej stronie ścieżki było jeziorko i mała fontanna , a po drugiej zielona trawa . Dom był koloru ciemnego brązu . Miał bardzo dużo okien oraz balkonów . Udaliśmy się do drzwi wejściowych . Harry je otworzył i moim oczom ukazał się duży , jasny pokój . Na środku stał zestaw białych mebli , a przez nim telewizor plazmowy i inne gadżety . Kuchnia była czerwono biała , a na górę prowadziły kręcone schody .
- I jak ci się podoba ? - usłyszałam głos Zayna , którzy obejmował mnie od tyłu .
- Jest cudowny - odwróciłam się w stronę Zayna i zawiesiłam ręce na jego szyi . Musnął namiętnie moje usta na co ja mu odwzajemniłam .
- Ale to cudowny widok - podszedł do nas Louis i zrobił mega słodziutkie oczka . Zaśmiałam się i popatrzyłam na wszystkich po kolei .
- Dziękuję wam , że mogę tu z wami mieszkać . Jesteście naprawdę kochani i nigdy bym was nie oddała - po tych słowach przytuliłam każdego po kolei . Udałam się na górę , aby się przebrać , bo nasze walizki już przyjechały . Weszłam do pokoju Zayna , a raczej naszego . Był on koloru błękitnego . Pod ścianą przy oknie stało starannie pościelone , białe łóżko , a po obu stronach stały małe szafeczki , na których były lampki . W pokoju było cztery okna z widokiem na tył domu .
Postanowiłam się rozpakowac . Zeszło mi z tym jakieś dwie godziny . Gdy kończyłam do mojego pokoju ktoś zapukał . Powiedziałam " proszę " i do pokoju weszła Caroline uśmiechając się .
- Nie przeszkadzam ? - zapytała siadając koło mnie .
- No co ty ? Oczywiście , że nie - uśmiechnęłam się do niej , a one odwzajemniła mi tym samym .
- To jak ci się układa z Liamem ? - zapytałam poruszając brewkami .
- Jest bardzo , ale to bardzo fajny i chyba się w nim zakochałam - uśmiechnęła się .
- Ej , to bardzo fajnie . Słodko byście razem wyglądali - zaśmiałyśmy się . Gadałyśmy przez pół godziny , bo musiałam iść się przebrać . Zabrałam ze sobą ubrania ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/116217768/1215.html ) i poszłam do łazienki . Nalałam w wannę wody i weszłam do niej . Po 20 minutach woda robiła się zimna więc umyłam włosy i spłukałam je . Wyszłam z wanny i wytarłam ciało ręcznikiem , a następnie włosy . Ubrałam się oraz wysuszyłam włosy . Rozpuściłam je i nałożyłam lekki makijaż . Wychodząc zauważyłam Liama stojącego obok okna . Pewnie mnie nie zauważył więc odchrząknęłam . Odwrócił głowę w moją stronę i podszedł bliżej .
- Słuchaj , mam do ciebie prośbę . . . - powiedział uśmiechając się uroczo .
- Słucham ciebie - powiedziałam i zaplotłam ręce na klatce piersiowej .
- No więc , strasznie podoba mi się Caroline i chciałem ię zapytać jej czy będzie moją dziewczyną , ale nie wiem jak . Chciałbym żeby było podobnie to tego jak zrobił to Zayn pytając ciebie . Ty znasz ją lepiej i to właśnie do ciebie przyszedłem po pomoc - spojrzał na mnie uśmiechając się .
- No spoko . To tak , może zrobimy podobnie . Tylko to będzie na plaży o zachodzie słońca , na środku będzie koc , a obok niego świeczki i płatki ? Trochę podobnie do naszego , ale co tam - zaśmiałam się .
- Mi pasuje . To może weźmiemy chłopaków i to przygotujemy ? Jutro pojedziemy rano , a ty weźmiesz ja na zakupy i napiszę ci jak skończymy , żebyście przyjechały . Okey ? - zapytał uśmiechając się .
- Okey , okey - przybiliśmy piątkę i on mnie przytulił .
- Dziękuję Savi . Na ciebie zawsze można liczyć - uśmiechnął się wesoło i wyszedł z mojego pokoju . Rzuciłam się na łóżko . Była godzina 18 , a mi się strasznie nudziło . Nagle do pokoju wszedł Zayn i zaczął mnie gilgotać . Piszczałam i śmiałam się .
- Chodźmy gdzieś - powiedział przestając mnie gilgotać .
- Okey , ale gdzie ? - zapytałam go , a on mnie lekko pociągnął za rękę .
- Przejść się - zeszliśmy po schodach i powiedzieliśmy , że idziemy . Wyszliśmy i od razu promienie słońca od razu mnie oślepiły . Założyłam okulary i chwyciłam dłoń Zayna oraz splotłam nasze palce . Wyszliśmy poza podwórko i ruszyliśmy wąską alejką .
- Tu jest naprawdę cudownie – powiedziałam rozglądając się dookoła .
- Czy ja wiem . Znam piękniejsze rzeczy , a właściwie osobę – musnął delikatnie mój policzek na co ja się uśmiechnęłam .
- Oj nie przesadzaj już – wytknęłam koniuszek języka i zaśmiałam się melodyjnie . Chodziliśmy tak przez pół godziny gdy nagle zobaczyłam budkę z włoskimi lodami . Podbiegłam do niej i kupiłam sobie czekoladowo – waniliowego oraz takiego samego kupiłam Zaynowi . Była 20 kiedy wracaliśmy do domu . Słońce powoli zachodziło , a po alejkach chodziły zakochane pary trzymające się za ręce lub całujące się Uśmiechałam się do każdej pary , która mijała się z nami . Spojrzałam na Zayna i musnęłam jego usta .
- Dziękuję – popatrzyłam w jego czekoladowe oczy , w których tańczyły iskierki radości . Kąciki moich ust mimowolnie się uniosły ku górze .
- Ale za co ? – uniósł swoje obie brwi ku górze , a uśmiech cały czas widniał na jego uroczej twarzyczce .
- No za wszystko . Za to , że jesteś , że mnie pocieszasz i wiesz jak mnie rozbawić . Kocham cię i mam nadzieję , że będzie tak na zawsze – przybliżyłam moją twarz do jego i połączyłam się z nim w namiętnym pocałunku . Jedną rękę wplotłam w jego czarną , gęstą czuprynę , a drugą położyłam na jego policzku . On natomiast objął mnie w tali i przyciągnął do siebie . Gdy nasze usta się rozłączyły popatrzyłam na niego uśmiechając się . Wziął moją dłoń i splótł nasze palce razem oraz ruszyliśmy w stronę ich , a raczej naszego domu . Nie zeszło nam z tym dużo czasu . Mój chłopak był bardzo zdziwiony tym , że nie kręcą się wokół nas paparazzi . Byliśmy już obok domu , ale Zayn stanął na chwilkę i powiedział , żebym poszła do domu , a on wróci za 5 – 10 minut . Musnęłam jego policzek i udałam się do domu . Weszłam na teren naszego podwórka i skierowałam się niezbyt wąską alejką usypaną z kamyczków i żwirku . Już przy drzwiach usłyszałam krzyki domowników . Zaśmiałam się cicho i weszłam do środka . Od razu podbiegł do mnie Liam z paczką M & M – sów .
- Cześć – przytulił mnie bardzo , ale to bardzo mocno . Gdy wypuścił mnie z uścisku podstawił mi pod nos jedną paczkę – To dla ciebie – uśmiechnął się uroczo . Kurde , jak ja kochałam ten jego uśmiech . Liam ‘ a uważałam za najlepszego przyjaciela . Dawniej to z nim przegadałam całe noce i to on zawsze mnie pocieszał . Mam nadzieję , że Caroline zgodzi się być z nim , gdyż będzie miała cudownego i kochanego chłopaka . Przytuliłam go i musnęłam lekko jego policzek .
- Dziękuję – po tych słowach uśmiechnęłam się i skierowałam się na górę . Byłam trochę zmęczona i senna , więc postanowiłam wziąć kąpiel i położyć się spać . Wchodząc do pokoju od razu skierowałam się w stronę białych drzwi od garderoby . Na miejscu wzięłam białą bokserkę i szare , krótkie spodenki . Następnie udałam się do łazienki , gdzie rozebrałam się z ubrań , które miałam na sobie i weszłam pod kabinę prysznicową . Ciepłe krople wody , oraz płyn czekoladowy nałożony chwilę temu spływały po moim ciele . Umyłam głowę i spłukałam wodą . Po wyjściu wzięłam ręcznik i wytarłam nim dokładnie ciało , które następnie owinęłam nim .Drugim ręcznikiem wytarłam włosy i je wysuszyłam . Ubrałam się w ubrania i wyszłam z łazienki . Na łóżku zobaczyłam siedzącą Caroline . Gdy mnie zobaczyła od razu wstała .
- Sorry , że nie pukałam , ale chłopaki kazali mi tu przyjść i mamy czekać aż nas zawołają . Nie wiem co knują , ale zaczynam się bać – obie się zaśmiałyśmy . Usiadłam obok niej i opowiedziałam jej o czasie spędzonym z Zaynem . A ona opowiedziała mi co robiła gdy nas nie było . Nagle ktoś zapukał do moich drzwi i powiedziałam „ proszę „ 5 sekund później wyłoniła się głowa radosnego Nialla , który wszedł do pokoju .
- Dobra , możecie zejść – powiedział , a my wstałyśmy i wyszłyśmy z pokoju . Uchodząc po schodach nie słyszałam żadnych głosów . Niall zaprowadził nas do salonu i gdy stałam w wejściu moim oczom ukazał się Zayn z bukietem pięknych , czerwonych róż . Obok niego stał Liam i również miał bukiet . Podszedł do mnie i chwycił moją dłoń następnie złożył na niej delikatny pocałunek . Wręczył mi bukiet i musnął mój policzek . Uśmiechnęłam się do niego i przytuliłam go . Liam zrobił to samo tylko , że podszedł do mojej przyjaciółki . Patrząc na nich uśmiechałam się wesoło . Po chwili poczułam , że się unoszę do góry . Dopiero po paru sekundach zorientowałam się , że Zayn wziął mnie na ręce i idzie na górę . W pokoju położył mnie na łóżku i musnął moje czoło .
- Idę się wykapać – uśmiechnął się i po chwili zostałam sama w pokoju . Wstałam i złożyłam bukiet do jakiegoś wazonika . Następnie wsunęłam się pod kołdrę i zamknęłam oczy . Niedługo potem koło mnie leżał Zayn i przytulał mnie od tyłu . Zasnęłam nawet nie wiedząc kiedy . . .
* Kolejny dzień *
- A co sądzisz o tej ? – zapytała mnie moja przyjaciółka przynosząc kolejny zestaw (http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/116338009 )
- Oo , to jest śliczne – wzięła ubranie i szybko pognała do przebieralni . Gdy wyszła wyglądała cudownie . Jej długie , brązowe włosy opadały na ramiona . Zakołowała się z uśmiechem na twarzy .
- Wyglądasz cudownie – powiedziałam i przytuliłam ją . Poszła się przebrać , a ja udałam się do kasy aby zapłacić . Czekając na zadzwonił mój telefon . Na wyświetlaczu był Harry . Odebrałam i przyłożyłam telefon do ucha .( Rozmowa : J – Ja , H – Harry )
J – Słucham ?
H – Dobra Savi , skończyliśmy . Wszystko jest gotowe więc możesz wziąsc Carolie i przyjeżdżajcie na plażę .
J – Okey . Będziemy niedługo . Pa
H – Pa .
Po tych słowach rozłączył się , a z przebieralni wyszła Caroline .Powiedziałam jej , że musimy jechać na plażę , gdyż ma tam być jej ulubiony zespół – 30 Seconds To Mars . Była bardzo ucieszona . Ubrała się w łazience w kupione ubrania i wyszłyśmy z budynku . Złapałyśmy taksówkę i podałam miejsce gdzie ma nas zawieść . Dotarłyśmy po 20 minutach . Zapłaciłam taksówkarzowi i w oddali zobaczyłam chłopaków . Gestem ręki kazali mi podejść do nich więc tak zrobiłam . Caroline została sama i jak zorientowała się , że mnie nie ma w pobliżu , ani nie ma żadnej sceny czy zespołu wyglądała jakby się bała . Po chwili podszedł do niej Liam .
* Oczami Caroline *
Stałam sama na środku plaży i rozglądałam się dookoła . ‘’ No nie , zostawiła mnie tu sama ‘’ – pomyślałam i nagle poczułam jak ktoś obejmuje mnie od tyłu . Przestraszyłam się , ale ten ktoś szepnął mi na ucho i wiedziałam , że był to Liam .
- Przepraszam , że cię wystraszyłem – powiedział chwytając moją dłoń – Wyglądasz pięknie – musnął lekko mój policzek i ruszył przed siebie – Chodź , mam coś dla ciebie .
Szłam za nim i nie miałam pojęcia jaki ma zamiar . Po paru minutach moje oczy prawie wyszły z orbit . Tu było tak cudownie . Rozłożony na piasku wiśniowy koc , a na nim był koszyk piknikowy i bukiet biało – czerwonym róż . Wokół koca były rozłożone małe świeczki i płatki róż . Niedaleko było serce ułożone z świeczek . Popatrzyłam na Liama , który miał oczy przepełnione radością .
- To wszystko dla mnie ? – zapytałam patrząc na niego .
- Tak . Posłuchaj mnie . Zakochałem się w tobie . Ty jesteś po prostu w stu procentach idealna i kocham cię taką jaką jesteś . Proszę cię o jedno . Zostań moja dziewczyną – po tych słowach wziął moje obie dłonie i splótł z nami palce . Byłam taka szczęśliwa .
- Zgadzam się – przytuliłam go mocno i uśmiechnęłam się . Popatrzyliśmy sobie w oczy , a nasze twarze się zbliżały . Musnął namiętnie moje usta na co ja mu odwzajemniłam .
- Kocham Cię – szepnął mi na ucho obejmując mnie w talii .
* Oczami Savi *
Uśmiechnęłam się gdy zobaczyłam , że się zgodziła . To na prawdę cudowne widziec jak dwoje najlepszych przyjaciół jest razem , ale bałam się , że mogę ich stracic . Nie dopuszczę do tego . Będę się starała jak tylko mogę aby nasza przyjaźń trwała długo . Po jakiejś godzinie wróciliśmy do domu . Wzięłam prysznic i położyłam się spac . Pogadałam jeszcze trochę z Zaynem i usnęłam wtulona w jego tors . . .

__
Cześc , Cześc . : *
Więc Dodałam . Moim Zdaniem Jest On Najfajniejszy Ze Wszystkich . Szkoda , Że Tak Mało Osób Komentuje . : c Dedykuję Go Karolinie , Bo Od Wczoraj Nie Mogła Sie Doczekać . Nowy Rozdział Dodam Za 12 Komentarzy
Tagi: 8
26.02.2012 o godz. 21:28

Siemka . : - ♥♥
Chciałam Wam Pokazac Boski Filmik , Który Nagrali Justin , Selena , Ashley I Inni . Jest On Do Piosenki Carly Rae Jepsen . ^_^ Kocham Tą Piosenkę I To Jak Zrobili Teledysk . ♥♥ http://www.youtube.com/watch?v=AsBsBU3vn6M . A I Jeszcze Polecam Wam Piosenkę Biebsa Live My Life . Grr , Ona Jest Cudaśna I Ten Jego Głos . Ach . . . : D Rozdział Dodam Może Dziś Lub Jutro . < 3
Tagi: Informacja .
25.02.2012 o godz. 13:40

Rozdział 7
" Jesteśmy sami . . . W domu . . . Bo Tamci Gdzieś Poszli . . . "

Rano obudziłam się w objęciach Zayna , który sobie słodko spał . Od śmierci rodziców minął tydzień , ale dzięki wsparciu chłopaków i Caroline czuję się znacznie lepiej . Dziś jest ich pogrzeb , więc cała nasza siódemka na niego idzie . Leżałam tak sobie około dziesięć minut i po chwili postanowiłam wstać i się przygotować . Ostrożnie wysunęłam się z objęć mojego chłopaka i usiadłam na łóżku .
- Czy ty chcesz mi uciec , kwiatuszku . ? - usłyszałam szepnięcie zza siebie i delikatne pocałunki na szyi i odkrytym karku .
- Ja . ? Nigdzie nie idę - przekręciłam głowę w jego stronę i pstryknęłam go paluszkiem w nosek . Położył się przyciągając mnie do siebie . Leżałam na nim i patrzyłam w jego brązowe oczy . Przepełnione były radością . Przybliżyłam twarz do jego i musnęłam delikatnie jego usta . Wstałam z łóżka i jeszcze raz popatrzyłam na niego . Miał zamknięte oczy i robił z ust dzióbek . Gdy je otworzył rozejrzał się dokoła . Zaśmiałam się i ruszyłam do garderoby .
- Wiesz , że tak się nie robi - popatrzył na mnie , a ja weszłam do garderoby . Szukałam odpowiednich do dzisiejszego dnia ubrań . Wybrałam czarną spódnicę , białą bluzkę , czarny żakiet , czarne rajstopy i buty na obcasie . Udałam się do łazienki i na miejscy zdjęłam to co miałam na sobie i weszłam pod prysznic . Ciepłe krople wody spływały po moim ciele . Umyłam włosy i je spłukałam . Po wyjściu wzięłam ręcznik i wytarłam nim dokładnie ciało następnie owinęłam je nim . Drugim ręcznikiem wytarłam włosy . Wysuszyłam je i się ubrałam . Umyłam zęby i nałożyłam lekki makijaż . Spojrzałam w lusterko i się lekko uśmiechnęłam . Pod drzwiami łazienki stał Zayn i się uśmiechał . Po chwili już go nie było . Wyszłam z pokoju i schodząc po schodach zauważyłam Nialla wiążącego Harremu krawat .
- Siemka - powiedziałam schodząc po schodach . Ruszyłam do kuchni i wzięłam sobie jedynie jabłko . Wróciłam do salony i usiadłam na fotelu . Zauważyłam , że doszła Caroline . Była ubrana prawie tak samo jak ja .
- Smacznego - usłyszałam głos Louisa i się uśmiechnęłam . Odpowiedziałam dziękuję . Była godzina 10 . 15 , a pogrzeb był o 11 .
- Zayn . ! Rusz się . ! - krzyknął Liam opierając się o oparcie sofy . Po niecałej minucie zszedł mój chłopak ( http://bleetz.files.wordpress.com/2011/08/7803932_spl230834_017.jpg ) . Wszyscy wyszli z domu , który następnie Harry zamknął . Wsiedliśmy do białego Range Rovera i ruszyliśmy . Po drodze rozmawialiśmy i się wygłupialiśmy . Dwie godziny później podeszła do mnie moja ciocia Sofie . Przytuliłam ją i się uśmiechnęłam . Przedstawiłam jej moich przyjaciół . Zaprosiła nas do siebie na wakacje . Mieszka na wsi niedaleko Londynu . Zawsze wakacje tam spędzałam i było tam cudownie . Caroline poszła do swoich członków rodziny , a ja wraz z Zaynem , Harrym , Louise I Niallem zostaliśmy i rozmawialiśmy z ciocią . Rozejrzałam się i zobaczyłam znajomego mi chłopaka , który szedł w naszą stronę .
- Co on tu robi . ? - zapytałam patrząc na nią .
- Gdy się dowiedział , że zginęli twoi rodzice chciał się z tobą spotkać . Przeprowadził się do Londynu , ale wakacje spędza na wsi . Wiem , e było między wami źle , ale może powinnaś mu wybaczyć . ? - zapytała ciocia , a ja jeszcze raz na niego spojrzałam . Był już koło nas . Ścisnęłam mocniej dłoń mojego chłopaka . Chłopak , który był koło nas to Daniel . Rok temu byliśmy parą , ale on mnie zdradził z inną dziewczyną . Wyjechałam z tam tond i od tamtego czasu nie byłam tam . Pewnie dlatego się przeprowadził . . .
- Cześć Savi - uśmiechnął się do mnie .
- Cześć - rzuciłam obojętnie .
- Słuchaj , ja chciałem cię przeprosić za tamto . Chcę abyś była ze mną . Kocham Cię - po tych słowach ja prychnęłam .
- Chciałbyś . Miałeś szanse już dawno , a teraz ja mam już chłopaka - Daniel spojrzał na Zayna i zaśmiał się głupawo .
- Malik to twój chłopak . ? Oj stać cię na więcej - powiedział śmiejąc się .
- Spieprzaj Black . Nie pamiętasz ostatniego razu . ? - powiedział mój chłopak , a ja stałam jak wryta . Skąd oni się znają . ?
- Dobra , Nara - odszedł wraz z ciocią , a my poszliśmy do samochodu . Po drodze myślałam o tym co się stało kilka minut temu . Mój chłopak i mój były chłopak się znają . . . Pod domem byliśmy jakieś 20 minut później . Mój dawny dom kupiła jakaś miła rodzina , a dom Caroline jakaś kobieta . Wysiadłam z samochodu i weszłam do domu , a za mną reszta . Skierowałam się ku schodom i weszłam po nich . Następnie poszłam do pokoju i chciałam się przebrać . Za mną szedł Malik . Była 16 , a jak mi było wiadomo to Car i reszta chłopaków poszli do kina na film . Mi się nigdzie nie chciało iść . Poszłam do garderoby i wybrałam ubrania ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/97192941 ) i poszłam do łazienki . Tam wzięłam orzeźwiający prysznic i wyszłam spod kabiny . Zaczęłam dokładnie wycierać ciało i ubierać się w ubrania . Wyszłam z łazienki i zobaczyłam Zayna leżącego bez koszulki na łóżku . Położyłam się koło niego , a on przekręcił się na bok i przyciągnął mnie do siebie . Musnął delikatnie moje usta .
- Jesteśmy sami . . . W domu . . . Bo tamci gdzieś poszli . . . - po jego słowach zaczęłam się śmiać . Pocałował mnie namiętnie wsuwając swoja dłoń pod moją bluzkę . Błądził dłońmi po moich plecach całując mnie namiętnie . Położyłam dłoń na jego odkrytym korsie . Chwilę potem leżałam już bez bluzki . Teraz zaczął dobierać się do moich spodenek . Wolno je zsuwał . Nie mogło tak być , że ja leżałam w samej bieliźnie , a on paradował w spodniach . Jednym , szybkich ruchem zdjęłam jego spodnie . Położył się na mnie i zdjął mój czerwoniutki staniczek oraz rzucił go gdzieś za siebie . Tak było też z majteczkami . Następnie ja zsunęłam jego bokserki . Zaczął całować mnie zaczynając od ust , a kończąc na udach . Niedługo potem jego członek był naprężony . Zayn spojrzał na mnie , a ja kiwnęłam głową . Po woli włożył go do mojej dziurki i złapał mnie za biodra . Przez moje ciało przeszła fala gorąca . Najpierw falował wolno swoimi biodrami , ale chwilę potem jego ruchy były coraz szybsze . Jęknęłam z podniecenia , a on wpił się w moje usta . Całował mnie z uczuciem . Zagryzłam jego wargę i ponownie jęknęłam . Po chwili na jego czole zaczęły pojawiać się krople i zaczął zwalniać . Ostrożnie wyjął swojego członka i rzucił się na łóżko koło mnie . Wsunęłam się razem z nim pod kołdrę i jeszcze raz musnęłam jego rozgrzane usta .
- Kocham Cię - popatrzył w moje oczy i uśmiechnął się uroczo .
- Ja Ciebie Też - Leżeliśmy tak przez około pół godziny . Zaburczało mi w brzuchu więc ubrałam się i postanowiłam coś zjeść .
- Chcesz coś do jedzenia . ? - zapytałam Zayna , który właśnie się ubierał .
- No . Jestem trochę głody .
Wyszliśmy razem z pokoju i zeszliśmy na dół . Zrobiłam nam kanapki i zasiedliśmy w salonie przez telewizorem . Leciał jakiś film , więc go obejrzeliśmy . O godzinie 21 do domu wrócili chłopacy i Caroline . Chciało mi się spać , więc poszłam na górę do pokoju . Umyłam się , przebrałam w piżamę i zasnęłam wtulona w mojego cudownego chłopaka . . .

~~~
Siemka . !
Nareszcie Dodałam Rozdział . Moim Zdaniem Jest Krótki I Przepraszam , Że Tam Długo Nie Dodawałam , Ale Miałam Pare Problemów I Nie Miałam Weny . : x Ten Rozdział Dedykuję Mojej Kochanej Martynce ♥♥ I Karoli Oraz Polecam Jej Bloga upallnight.bloblo.pl < 3 Nie Wiem Kiedy Dodam Kolejną . ^_^ Pa . < 3
Tagi: 7
24.02.2012 o godz. 16:34

Rozdział 6
" Nic sie kochanie nie stało . Wyjedziemy z tond i zaczniesz nowe życie w Londynie . "

- Savi , posłuchaj mnie . Kocham cię cholernie mocno i zawsze tak było oraz zawsze tak będzie dlatego teraz chcę cię zapytać o jedno : Zostaniesz moja dziewczyną . ? - zapytał a ja stałam jak wryta .
- Jejku , to bardzo miłe . Wiesz , ja czuję do ciebie to samo . Właściwie zawsze czułam i czuc zawsze będę oraz zgadzam się . ! – krzyknęłam podekscytowana , a Zayn wziął mnie na ręce i zakołował wokół własnej osi . Gdy postawił mnie na ziemi jedną , ciepłą dłoń położył na moim policzku a grugą z tyłu na moich plecach . Delikatnie pocałował najpierw górną , a następnie dolną wargę i gdy poczuł , że odwzajemniłam całował namiętniej . Jak już się od siebie oderwaliśmy przytulił mnie do siebie muskając moją głowę , ja natomiast wtuliłam się w jego tors i dokładnie czułam jego szybsze bicie serca i jego perfumy .
- Kocham cię – wyszeptał mi do ucha . Po około 5 minutach zaczęły zbierać się chmury , a w oddali było widać pioruny . No tak , wakacje = wyładowania atmosferyczne . Weszliśmy do domu , a Caroline od razu się na mnie rzuciła . Następnie wszyscy to zrobili i prawie nie oddychałam .
- Dobra , puśćcie mnie . Wiem , że wy też w tym palce maczaliście , ale dziękuję wam – zaśmiałam się na co wszyscy mi zawtórowali . Poszłam na górę do pokoju się przebrać , bo nie chciałam zniszczyć tej świętej sukienki . Szłam wolno po korytarzu uśmiechając się . Wchodząc do pokoju poszłam do garderoby aby założyć coś wygodnego . Wybrałam zestaw (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/114694675/1131.html ) i udałam się do łazienki . Tam ubrałam się w wcześniej wybrane ubrania , a sukienkę powiesiłam na wieszak w szafie . Buty schowałam do pudełka , a dodatki do poszczególnych pojemniczków i pudełeczek . Nagle do mojego pokoju wpadł Louis .
- Chodź , musisz cos zobaczyć . ! Szybko . ! – krzyknął , a jego mina była poważna , więc mu wierzyłam . Wybiegłam razem z nim z pokoju i szybko przebiegając przez korytarz zaczepiłam o jakiś wazon , który spadł i się potłukł . Nie obchodziło nie to . Zbiegłam po schodach i zobaczyłam , że wszyscy siedząc w salonie na kanapie i oglądają wiadomości .
- Co się stało . ? – popatrzyłam na wszystkim i gdy mój wzrok zatrzymał się na Caroline zobaczyłam ją całą zapłakaną i przytulaną przez Liama – Do jasnej cholery . ! Ktoś mi powie o co chodzi . ? ! – nikt się nie odezwał tylko pokazali palcem na ekran telewizora . Spojrzałam w wskazywane miejsce i zobaczyłam palący się samolot . Jakaś kobieta około trzydziestki zaczęła mówić . Usiadłam na brzegu sofy i patrzyłam w ekran .
- Pół godziny temu rozbił się samolot lecący z Nowego Jorku do Londynu . Był to prywatny samolot . Zginęło 86 pasażerów . Nikt nie przeżył . W samolocie znajdowali się między innymi Sophie i Mike Stone , Megan i Jeff Hart , Marie Bruce i wiele innych . Jest nam przykro z tego powodu . Współczujemy rodzinie i najbliższym – zakończyła swoje przemówienie i jeszcze raz pokazali paląc się samolot , a następnie wszystkich pasażerów . Łzy zaczęły mi spływać po policzkach gdy zobaczyłam zdjęcie moich rodziców i rodziców Caroline . Wstałam i szybko pobiegłam z powrotem na górę do swojego pokoju . Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać . Straciłam najważniejsze osoby w moim życiu . Straciłam wszystko . Teraz miałam ochotę się zabić , ale nie zrobię tego Zaynowi . Za bardzo go kocham , żeby go teraz zostawić , ale nie chciałam już żyć . Moi rodzice już nigdy nie wrócą do domu . Teraz już wiem czemu Caroline płakała . Ja nie jestem lepsza . Mogłam tylko płakać i nic więcej . Początek dnia był cudowny , plaża , ale ten pocałunek Zayna i Katy to był koszmar , ale mi wszystko wytłumaczył , potem była ta magiczna chwila i znów ta katastrofa . Usiadłam na łóżku i przysunęłam nogi do piersi . Nadal płakałam . Nie mogłam opanować tych łez . Po prostu większa cześć mojego świata zawaliła się . Nie spałam całą noc , a ze mną siedział Zayn . Jestem mu strasznie wdzięczna za to , że mnie wspiera . Wtulona w niego płakałam . Nie mówił mi , żebym się ogarnęła i zapomniała o tym . Nie , on pozwolił mi płakać ile chcę . Kochałam go za to , że był taki cudowny . Gdy nastał poranek , a pierwsze promienie słoneczne wpadły do mojego pokoju rozejrzałam się po pokoju . On całą noc siedział ze mną i mnie wspierał . Nic nie mówił , ale był przy mnie i to Się dla mnie liczyło .
- Jak się czujesz . ? – zapytał mnie gdy spojrzałam na jego twarz . Widać było troskę w jego oczach .
- Nie wiem sama . To mnie przerasta – wzięłam głęboki oddech – Dziękuję ci , że przesiedziałeś ze mną całą noc i , że pozwoliłeś mi płakać – lekko się uśmiechnęłam , a na jego twarzy również zagościł uśmiech .
- Nie ma za co . Wiem jak się czujesz . No może to trochę inne , ale też tak się czułem . Może się wydaje , że jestem złym chłopakiem , ale ja jestem wrażliwy . Pamiętasz nasze ostatnie pożegnanie . ? Przez całą noc nie spałem , bo myślałem , że już nigdy się nie spotkamy . To było okropne uczucie , a teraz jesteś przy mnie i jesteś ze mną . Kocham cię po prostu i nic tego nie zmieni – musnął delikatnie moje usta i się uśmiechnął .
- Też cię kocham , a teraz pozwól , że się ubiorę w świeże ubrania – wygramoliłam się spod kołdry i udałam się do garderoby to ubrania . Szukałam dość długo odpowiednich ubrań , Lae nic nie mogłam wybrać . Nagle znalazłam komplet ubrań , który bardzo lubiłam (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99541686/648.html ) . Poszłam do łazienki i nalałam całą wannę wodą . Dolałam płynu brzoskwiniowego . Stanęłam przed lusterkiem i oparłam się rękoma o umywalkę . Popatrzyłam w moje odbicie i ujrzałam dziewczynę z czerwonymi od płaczu łzami , rozmazanym makijażem i strasznie bladą skórą . Nie poznałam się . Byłam zupełnie inna . Gdy woda się nalała weszłam do wanny . Uwielbiałam się kapać w gorącej wodzie . Zamknęłam oczy i rozłożyłam się w wannie . Po około czterdziestu minutach woda zaczęła robić się chłodna , więc umyłam głowę i wychodząc chwyciłam dwa ręczniki . Jednym wytarłam ciało , a następnie owinęłam je im , a drugim wytarłam włosy i wysuszyłam . Ubrałam się w wcześniej przygotowane ubrania , a włosy związałam w kucyka . Nałożyłam na twarz jedynie krem i wyszłam z łazienki . Nikogo nie zastałam w pokoju , więc wyszłam z niego i skierowałam się w stronę schodów . Schodząc po nich poczułam zapach jajecznicy . Przeszłam przez salon i weszłam do kuchni , gdzie zastałam Zayna robiącego jajecznicę .
- Mam nadzieję , że lubisz jajecznicę – uśmiechnął się gdy podeszłam bliżej niego .
- Jakoś nie chce mi się jeść – zrobiłam w ust dzióbek i przechyliłam go na prawą stronę .
- I ty myślisz , że będziesz paradowała bez zjedzonego śniadania . ? Ha ha ha . Co to to nie . Zjesz śniadanie , bo wiem że jesteś głodna i żadnego ale . Jasne . ? – popatrzył na mnie nakładając mi jajecznicę na talerz . Sobie również nałożył .
- No dobrze . Zrobię to dla ciebie – uśmiechnęłam się lekko do niego i usiadłam przy stole . Zaczęłam wcinać pyszne śniadanie . Po skończonym posiłku Zayn włożył talerzyki jak i szklanki po soku pomarańczowym .
- To co porobimy . ? – zapytał gdy wychodziliśmy z domu .
- Nie wiem , a co byś chciał porobić . ? – spojrzałam na jego twarzyczkę i uśmiechnęłam się . To skarb mieć takiego chłopaka jak on . On jest inny niż moi byli .
- Nie mam pojęcia . Może pójdziemy do reszty . ? Są u nas . Co ty na to . ? – jedną ręką objął mnie w tali , a drugą założył na nos okulary przeciwsłoneczne .
- Okey , tylko zamknę drzwi – zamknęłam drzwi od domu i wyszliśmy po za moje podwórko . Weszliśmy do domu chłopaków i już w drzwiach słychać było krzyki i śmiechy .
- O patrzcie kogo przygnało – powiedział Liam śmiejąc się i wychodząc z kuchni i podążał w stronę salonu z miską popcornu w rękach .
- Tak , tak . Gdzie jest Caroline . ? 0 zapytałam ich , a po schodach zeszła blada dziewczyna z czerwonymi oczami . Mało co nie zemdlała . Ubrana była w strój (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/99428366/636.html ) . Szybko do niej podbiegłam i ją przytuliłam .
- Jak się czujesz . ? – zapytałam się jej .
- Tak sobie . trudno mi się z tym wszystkim pozbierać , ale jakoś dam radę . Będę silna . A ty jak się czujesz . ? – popatrzyła na mnie i lekko się uśmiechnęła .
- Lepiej się czuję dzięki Zaynowi . Siedział ze mną przez całą noc i pozwolił mi płakać ile chcę . Dziękuję Bogu , że go mam – popatrzyłam na niego , a on właśnie tłukł się z Liamem – Może pójdziemy na spacer . ? – spojrzałam na nią , a ona przytaknęła głową . Oznajmiłyśmy chłopakom , że idziemy na spacer . Nie chcieli nas najpierw puścić , bo bali się , że coś sobie zrobimy , ale obiecałyśmy im , że wrócimy całe . Wyszłyśmy z domu i ruszyłyśmy chodnikiem przed siebie .
- A jak Liam . ? – zaśmiałam się cicho i poruszyłam brwiami .
- No dobrze . Jestem mu strasznie wdzięczna , że mnie pocieszał . Nocowałam u chłopaków , bo nie chcieli , abym siedziała sama w domu . Właściwie to Liam chciał , ale chłopacy się z nim zgodzili . Chyba się w nim zakochałam – uśmiechnęła się lekko w moją stronę – A jak ci się układa z Zaynem . ?
- Cudownie . Jest po prostu ideałem . Skarb mieć takiego chłopaka – uśmiechnęłam się sama do siebie . Chodziłyśmy i rozmawiałyśmy o wielu sprawach . Caroline była wspaniałą przyjaciółką , której mogłam wszystko powiedzieć , bo wiedziałam , że nikomu nie powie . Po około trzech godzinach wróciłyśmy do domu One Direction . W domu było dość cicho i nawet zastanawiałyśmy się czy są w domu . Weszłyśmy do salonu i zobaczyłyśmy ich siedzących na sofie i fotelach .
- To jakieś zebranie czy co . ? – popatrzyłam na każdego po kolei .
- Właściwie to tak . Usiądźcie – jak powiedział Niall tak zrobiłyśmy – Więc mamy dla was propozycję , a mianowicie taką , żebyście pojechały z nami do Londynu i zostały tam na stałe . Byśmy mieszkali w jednym domu . Mamy duży dom i dla każdego starczy pokoi . Co wy na to . ? Wyjechalibyśmy pojutrze , bo i tak to wczorajszym zdarzeniu pewnie nie macie ochoty tu już mieszkać – po tych słowach łzy napłynęły mi do oczu . Zaczęły spływać po moich policzkach .
- Przepraszam was – wstałam i wyszłam tylnym wejściem na dwór . Usiadłam na ławce i zakryłam twarz dłońmi . Zaczęłam płakać . Znowu przyszły wczorajsze wspomnienia . Nagle poczułam , że ktoś mnie obejmuje i przysuwa do siebie . Wtuliłam się w tą osobę i wybuchnęłam jeszcze głośniejszym płaczem . On pogładził moje plecy i pocałował w głowę .
- Przepraszam cię za to , ale nie mogę ich zatrzymać – pociągnęłam noskiem i popatrzyłam na twarzyczkę mojego chłopaka .
- Nic się kochanie nie stało . Wyjedziemy z tond i zaczniesz nowe życie w Londynie – przejechał lekko dłonią po moim mokrym policzku .
- Tylko najpierw muszę iść na pogrzeb – wytarłam mokre oczy i ponownie pociągnęłam noskiem .
- Pójdziemy z tobą , a raczej z wami – uśmiechnął się i musnął moje usta . . .
Ciąg Dalszy Nastąpi .

~~~~
Hej , Hej . : - ♥♥
Więc Dodałam Rozdział Chociaż Nie Było 12 Komentarzy No , Ale Od Dziś Nie Liczą Sie Dla Mnie Komentarze Tylko Osoby , Które Czytają I Którym Podoba Sie Mój Blog . Serdecznie Zapraszam Na Bloga Mojej Przyjaciółki : www.upallnight.bloblo.pl . Dziękuję Oczywiście Bartkowi , Któremu Podoba Sie Moje Opowiadanie I Nigdy Nie Może Się Doczekac Kolejnej Notki , Ale Za To Co Zrobił Z Moim Ołówkiem To Go Mniej Lubię . : p < 3 Będę Pisała Jeszcze Jedno Opowiadanie . < 3
Do Kolejnego Rozdziału Dzióbki . < 3
Tagi: 6
10.02.2012 o godz. 19:36

Rozdział 5
" Pość Mnie . ! "
Wbiegłam do domu ze łzami w oczach . Rzuciłam się na beżową sofę , która była w salonie . Nie mogłam opanować moich łez . Spływały po moich policzkach jak wodospad . Dlaczego on to zrobił . ? Zadawałam sobie te pytania cały czas , ale nie mogłam znależc odpowiedzi . Nagle ktoś zapukał do moich drzwi . Nie miałam zamiaru otwierac . Jedyne co byłam w stanie zrobic to płakac i leżec . Nie wiedząc kiedy ktoś wszedł tylnym wejściem do mojego domu . Podniosłam głowę i zobaczyłam jego twarz . W jego oczach widziałam smutek .
- Czego chcesz . ? - wysyczałam przez zaciśnięte zęby .
- Chciałem cię przeprosić . To nie było tak jak myślisz . . .
- Tak . ? A może to jest po prostu twoja głupia wymówka . ? Co . ? ! - krzyknęłam i pobiegłam po schodach na górę . Chwyciłam klamkę od drzwi i już miałam je otwierac gdy nagle ktoś złapał mnie za nadgarstek .
- Puśc mnie . ! - krzyknęłam lecz on nie zrobił tego . Przyciągnął mnie do siebie i połozył ręce na moich biodrach , a nas dzieliło około 2 centymetrów . Czułam jego oddech i szybsze bicie serca . Patrzyliśmy sobie w oczy . Jedną dłonią wytarł łzę , która gdzieś samotnie spływała po moim policzku .
- Daj mi to wszystko wytłumaczyć - popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem .
- No dobra - odpowiedziałam mu , a on opowiedział mi historię jaka tam zaszła .
- Jejku , naprawdę cię przepraszam - powiedziałam spuszczając głowę w dół .
- Nic się nie stało słoneczko - musnął delikatnie moje czoło i przytulił mnie , a ja wtuliłam sie w niego .
- Może wrócimy do reszty . ? - zapytałam unosząc obie brwi ku górze i nagle zadzwonił mój telefon . Wysunęłam go z tylnej kieszonki i odebrałam zieloną strzałką .
- Halo . ?
- Gdzie ty jesteś . ? - wykrzyczała Caroline .
- No w domu , a gdzie mam byc . ?
- No nie wiem , a Zayn . ?
- Stoi koło mnie .
- Mhm spoczko . Zaraz będziemy - po tych słowach się rozłączyła .
- I Co . ? - zapytał Zayn wchodząc do pokoju .
- No nic . Powiedziała , że zaraz będą . Idę sie przebrac - poszłam do garderoby i wzięłam białą bokserkę , szare spodnie dresowe i białe trampki . Wzięłam ubrania i poszłam do łazienki . Wzięłam orzeźwiający prysznic i wychodząc wytarłam ciało i ubrałam się w ubrania . Wyszłam z pokoju lecz nie było w nim Zayna . Rozejrzałam się , ale na marne . Wychodząc z pokoju słuszałam głosy i śmiechy chłopaków . Zeszłam po schodach i podbiegła do mnie Caroline z jakimiś torbami .
- Co mnie omilęło . ? - zapytałam ich , a oni zaczęli się śmiac - Ej , to nie jest wcale śmieszne - popatrzyłam na twarz każdej osoby w pomieszczeniu lecz nie zauważyłam Zayna - Dobra , gdzie on jest . ? - zapyałam , a Caroline wzięła mnie pod rękę i poszła na górę .
- Mam cos dla ciebie - powiedziała gdy weszłyśmy do pokoju . Wyjęła z torby komplet ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/111048816/1012.html ) . Nie mogłam w to uwieżyc . Była piękna . Rzuciłam się na Caroline i zaczęłam ją przytulac .
- Dziękuję , jesteś cudowna - powiedziałam i pobiegłam do łazienki . Ubrałam się i dla lepszego efektu zrobiłam makijaż i wyprostowałam włosy . Wyszłam z łazienki i razem z Caroline poszłyśmy na dół . Zchodząc po schodach zobaczyłam Zayna stojącego na dole . Był ubrany w czarny garnitur . Gdy byłam na dole chwycił moją dłoń i złożył na niej delikatny pocałunek .
- Pozwolisz , że gdzieś cię zaprowadzę - szepnął mi na ucho i zakrył oczy rękoma . Szliśmy jakiś kawałek i chyba już byliśmy na miejscu , bo stanął w miejscu . Odkrył oczy i ujrzałam mój taras tylko zupełnie inny . Na środku stał stół przykryky białym obrusem , świece i wino . Na murku i podłodze były płatki róż i małe świczki . Usiedliśmy przy stole i Zayn nalał do kieliszków czerwonego wina . Po około 30 minutach wstałam od stołu i podeszłam do murku .Oparłam się rękoma i czułam wiatr we włosach i oddech Zayna na mojej szyi . Odwróciłam się w jego stronei popatrzyłam w twoje oczy .
- Savi , posłuchaj mnie . Kocham cię cholernie mocno i zawsze tak było oraz zawsze tak będzie dlatego teraz chcę cię zapytac o jedno : Zostaniesz moja dziewczyną . ? - zapytał a ja stałam jak wryta . . . cdn . ^___^

~~~~
No I Jest 5 Rozdział . Ale Fajnie . ^___^ Bartek To Już Go Widział Dziś Rano , Bo Mu Pokazałam . < 3 Wiec Tak Myśle , Że Wam Się Spodoba . Którki Jest , Ale Szybko Go Pisałam .
NN = 12 KOMENTARZY . < 3
Tagi: Rozdział 5
07.02.2012 o godz. 16:02

Rozdział 4
" Tak , znam . Jestem ich przyjaciółką , a teraz wybaczcie , ale muszę już iść . "
Szłam brzegiem morza i spoglądałam w oddal .
Rozejrzałam się dokoła i mój wzrok przykuła para całująca się na pomoście . Przyjrzałam się im bardziej i zobaczyłam , że to Zayn i Kary . Co . ? ! Całują Się . ? ! Przecież on mnie kochał , a ja jego . Upadłam na piasek i leżałam na nim . Nagle koło mnie przeszli i zaczęli się śmiać . Chciałam wstać i podbiec do nich , ale moje ciało odmawiało tego . Leżałam nad brzegiem . . .
Otworzyłam oczy i ten koszmar się skończył . Odetchnęłam z ulgą i dotknęłam dłonią mojego mokrego czoła . Wytarłam je i spojrzałam na zegarek , który leżał na szafeczce obok . Wskazywał 7 : 53 . Popatrzyłam na twarzyczkę Zayna i musnęłam jego policzek na co on się uśmiechnął . Wstałam z łóżka i wyszłam po cichu z pokoju . W domu wszyscy spali więc postanowiłam iść do domu po ubrania . Założyłam na siebie jakąś kurkę letnią Caroline i jej buty . Wyszłam z domu i pobiegłam w stronę mojego . Zajęło mi to niecałe 2 minuty . Obok mojego domu jak i One Direction było sporo paparazzich . Już miałam wchodzić do domu gdy nagle podbiegli do mnie .
- Znasz chłopaków z 1D . ? - zapytała kobieta około trzydziestki .
- Tak , znam . Jestem ich przyjaciółką , a teraz wybaczcie , ale muszę już iść - szybko wślizgnęłam się do domu i zamknęłam drzwi na klucz . Pobiegłam na górę do pokoju i zaczęłam szukać ubrań . Wybrałam to ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/99526554 ) i poszłam do domu Caroline . Wyszłam tylnym wejściem więc paparazzi mnie nie zauważyli . Szybkim krokiem szłam do Domu Caroline z ubraniami i dodatkami w ręku . Weszłam do środka i zastałam dom taki sam jak wyszłam . Wchodząc po schodach brzuch mi zaburczał . W łazience wzięłam prysznic , umyłam włosy , wysuszyłam je i wiązałam w koczka . Ubrałam się we wczesnej przygotowane ubrania i dodatki . Nałożyłam lekki makijaż i wychodząc z łazienki zastałam chodzącego po korytarzy Nialla .
- Siemka . To ty już wstałeś . ? – spojrzałam na niego a on ziewnął i przetarł oczy rękoma .
- No tak , wiesz , nie da się spać gdy jesteś w pomieszczeniu z dwoma chrapiącymi chłopakami – zaśmialiśmy się – a ty . ? – popatrzył na mnie .
- Miałam jakiś koszmar i się obudziłam przed ósmą i byłam w mnie w domu i wzięłam sobie ubrania . Nie radzę wam iść do domu , bo tak jest od groma paparazzich – zaśmiałam się cichutko .
- Ja nie mogę . Oni wszędzie są – westchnął i poszedł do łazienki . Postanowiłam , że zrobię dla wszystkich naleśniki .
- Ej Niall , jak już wyjdziesz z łazienki pomożesz mi ze śniadaniem . ? Zrobimy wszystkim naleśniki z dżemorkiem – poruszyłam brewkami , a on przytaknął i zniknął za drzwiami łazienki . Weszłam do dużej jasnej kuchni i zaczęłam szukac potrzebnych składników . Znalazłam wszystkie potrzebne składniki i zaczęłam robić ciasto . Nagle poczułam ciepły oddech na mojej szyi i pocałunki w tym miejscu . Nie był to Niall , ani Harry , Liam czy Louis . Był to Zayn .
- Wiesz , że nie ładnie jest tak zostawiać człowieka samego w pokoju . Chciałem cię przytulic i przytuliłem poduszkę – szepnął mi na ucho , a ja się zaśmiałam .
- No przepraszam bardzo , ale nie chciało mi się spać – powiedziałam , a on pocałował mnie w policzek – Dobra , a teraz mnie zostaw już , bo robię śniadanie – jak powiedziałam tak zrobił . Gdy skończyłam robić ciasto wzięłam patelnię i nalałam na nie ciasto . Usiadłam na blacie i zauważyłam , że do kuchni wchodzi Niall z uśmiechem na twarzy .
- Ładnie pachnie – poruszył brwiami , a ja się uśmiechnęłam .
- Dzięki – siedząc machałam nogami . Zeskoczyłam na chwilę aby przekręcić naleśnika i ponownie usiadłam w tym samym miejscu co wcześniej . Po 10 minutach ponownie wszedł Zayn uśmiechając się wesoło .
- Co ty taki radosny . ? – zapytał Niall i przywitał się z nim jakimś tak sposobem co zawsze chłopacy robią .
- Życie jest cudowne – zaśmialiśmy się wszyscy . Po kolejnych 20 minutach naleśniki były gotowe . Wszyscy osobnicy siedzieli przy stole , a mi pomagał Niall . Każdy dostał po trzy naleśniki . Usiadłam przy stole i zaczęłam wcinać . Wszystkim zapewne smakowało , gdyż nie zostało już ani jednego . Caroline pomogła mi sprzątać po śniadaniu .
- Dziękuję ci , że mnie poznałaś z Liamem . On jest cudowny i chyba się w nim zakochałam – uśmiechnęła się do mnie , a ja zrobiłam to samo .
- Słodko razem wyglądacie i fajnie by było gdybyście byli parą i nie martw się , załatwię żeby tak było – uśmiechnęłam się promiennie wycierając talerze .
- A ty i Zayn . ? – poruszyła brwiami .
- Kocham go , ale tak dawno się nie widzieliśmy . Może on już mnie nie . ? – westchnęłam , a one mnie przytuliła .
- Nie będę ci mówić , że będzie dobrze , bo to oklepany teks , ale wiedz , że będzie dobrze – uśmiechnęła się do mnie .
- Dziękuję .
Pozmywałyśmy wszystkie naczynia i poszłyśmy do pokoju gdzie znajdowali się chłopacy i coś oglądali . Usiadłyśmy koło nich i przez około minutę siedzieliśmy w zupełnej ciszy .
- To co chcecie dziś porobić . ? – zapytał Louis spoglądając na każdego po kolei .
- Możemy iść na plażę . ! – krzyknął radośnie Harry , a my się uśmiechnęliśmy .
- Jestem za – powiedziałam i podniosłam rękę do góry . Reszta zrobiła to samo . Więc nasz dzisiejszy dzień spędzimy na plaży . Poszłam na górę z Caroline , bo musiała się przebrać w strój kąpielowy . Chłopacy wyszli z jej domu i poszli do swojego . Nie wiem czy uda się im tam dostać , ale trzymam za nich kciuki . Caroline długo się zastanawiała co ma założyć , ale w końcu się zdecydowała . Wyszła z garderoby ze strojem w rękach (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/98605427/590.html )
- I co o nim sądzisz . ? – spojrzała na mnie , a ja przytaknęłam głową i się uśmiechnęłam .
- Jest cudowny – uśmiechnęła się do mnie i pobiegła do łazienki . Nagle dostałam esa . Wysunęłam telefon z kieszonki i odczytałam wiadomość . Treść była taka : ’’ Za 30 minut bądźcie gotowe . < 3 ‘’ Nadawcą był Zayn . Po kilku minutach wyszła Caroline ubrana w inne ubrania (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/97336568/518.html ) Wyglądała bardzo ładnie . Uśmiechnęłam się do niej . Zabrała jeszcze okulary przeciwsłoneczne , krem do opalania , kapelusz słomiany i torbę . Wyszłyśmy w jej pokoju , a następnie z domu . Zamknęła go i poszłyśmy do mnie . Weszłyśmy tylnym wejściem aby nikt nas nie zauważył . Poszłam wraz z Caroline na górę i zaczęłam szukać stroju kąpielowego i ubrań . Wybrałam to ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/98604386/588.html bez bluzki i butów ) oraz to ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/96779821/504.html ) . Poszłam do łazienki i wzięłam prysznic . Wytarłam ciało i założyłam najpierw strój kąpielowy , a następnie ubrania . Włosy związałam w małego koczka . Wyszłam z Łazienki i wrzuciłam do ojej torby okulary , kram , telefon i portfel . Wyszłam z pokoju , a za mną Caroline .
- Ten dzień zapowiada się na cudowny - powiedziała gdy zamykałam drzwi . Przed domem stali chłopacy . Zayn miał na sobie koszulkę i rybaczki , Louis był podobnie ubrany , ale miał koszulę z krótkim rękawem w kratkę , Harry miał długie spodnie i kolorową koszulkę , Louis miał podwinięte czerwone spodnie i biały t - shirt , a Niall miał również rybaczki i bluzkę z jakimiś napisami . Podeszłyśmy do nich i ruszyliśmy w stronę plaży . Szliśmy około 20 minut rozmawiając o wielu rzeczach . Gdy byliśmy na miejscu rozłożyłam kocyk w pobliży morza i zdjęłam ubrania , wyjęłam z torebki okulary przeciwsłoneczne i założyłam je na nos . Położyłam się na kocyku wcześniej smarując się kremem do opalania . Chłopacy i Caroline pobiegli do wody , a ja sobie leżałam . Zamknęłam oczy i prawie usnęłam gdy nagle poczułam czyjś dotyk i jak Toś mnie podnosi . Szybko otworzyłam oczy i zobaczyłam chłopaków , którzy biegli ze mną w stronę wody .
- Aaaa . ! – zaczęłam krzyczeć – Puśćcie mnie . ! – krzyczałam dalej , lecz to nic nie dawało . Wrzucili mnie do wody . Umiałam trochę pływać więc wydostałam się nad wodę . Zobaczyłam jak wszyscy się śmieją , a ja z grymasem na twarzy wróciłam na kocyk . Po kilku minutach podeszła do mnie Caroline i reszta chłopaków oprócz Zayna . Nikt nie wiedział gdzie on jest . Gadaliśmy o wielu sprawach . Nagle mój wzrok przykuła para całująca się na pomoście . Przyjrzałam się im dokładniej i był To Zayn i Katy . Co . ? ! To było tak jak w moim śnie . Do oczu napływały mi łzy . Wszyscy spojrzeli w tamtą stronę i mało co im oczy nie wyszły . Wstałam szybko , wzięłam swoje rzeczy i pobiegłam w stronę domu . Łzy spływały mi po policzkach . Jak on mógł . ? Może i nie byliśmy parą , ale go kochałam .

*** Oczami Zayna ***
Poszedłem na pomost i rozglądałem się dokoła . Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna z toną makijażu na twarzy i była ubrana cała na różowo . Normalnie myślałem , że zaraz zwymiotuję patrząc na nią . Za nią stały dwie identycznie jak ona dziewczyny .
- Dasz mi swój autograf . ? – zapytała podsuwając mi kartkę z długopisem pod nos . Chwyciłem kartkę i długopis . Podpisałem się i jej oddałem . Nagle ona się na mnie rzuciła i zaczęła mnie całować . Próbowałem ją od siebie odepchnąć , ale nie dałem rady . Mocno trzymała się mojej szyi . W końcu mnie puściła i odeszła śmiejąc się . Spojrzałem na moich kumpli i dziewczyny . Wszyscy patrzyli na mnie z wielkimi oczami . Na kocu nie było Savi . Rozejrzałem się i widziałem ją biegnącą z stronę drogi . Zacząłem biec za nią . Chciałem jej to wszystko wytłumaczyć . Kochałem ją i nie mogłem pozwolić na to aby coś sobie zrobiła . . .

~~
Hej . ! : - ♥♥
No I Mamy Już 4 Rozdział . Ale To Fajne Uczucie Słyszeć Jak Ludzie Mówią , Że Mój Blog Jest Świetny . ^___^ Najbardziej Dziękuję UpAllNight Za Wszystkie Wsparcia . < 3 Kocham Cię Słoneczko . < 3

Kolejna Notka = 1O Komentarzy ♥♥
Tagi: Rozdział 4
04.02.2012 o godz. 16:38

Rozdział 3
" No dobra , ale następnym razem nie będę siedział z tymi debilami i znajdę sobie dziewczynę . "


Otworzyłam drzwi wejściowe i ujrzałam w nich dwóch
chłopaków . Jeden miał kręcone włosy , a drugi lekko uniesione w górę . Uśmiechali się uroczo . Poznałam ich , ale oni mnie raczej nie . Był to Harry i Liam .
- Witam , przeprowadzamy ankietę i chcemy wiedzieć czy u Państwa lodówka chodzi . ? – zapytał Harry śmiejąc się cicho .
- Nie , u Państwa lodówka działa i jak na razie nie ma zamiaru nigdzie iść – odpowiedziałam im , a oni popatrzyli na siebie . Zaśmiałam się cicho .
- Mam na imię Harry , a to mój kumpel Liam – pokazał ręką na chłopaka stojącego obok . Przyglądałam się im . Prawie w ogóle się nie zmienili . Harry miał ten sam uśmiech , który uwielbiałam . Ubrany był w czarne rurki , kolorowy podkoszulek i ciemne buty . Liam miał trochę ciemniejsze włosy , ale i tak był nadal bardzo przystojny . Miał na sobie jasne rurki i ciemną koszulkę .
- No przecież wiem . Pewnie mnie nie pamiętacie . Jak można zapomnieć o swojej najlepszej przyjaciółce . ? – uśmiechnęli się promiennie , zapewne sobie przypomnieli kim jestem . Nagle przytulili mnie tak mocno , że prawie się udusiłam . Gdy mnie już wypuścili z uścisku popatrzyłam na nich .
- Czemu nie odbierałaś od nas telefonów . ? Dzwoniliśmy z około tysiąc razy i cały czas się poczta włączała – powiedział Liam .
- No tak , zapomniałam , że zmieniłam numer . Przepraszam , że wam nic nie powiedziałam – lekko się uśmiechnęłam , a oni jeszcze bardziej – Gdzie reszta chłopaków . ? – zapytałam wychodząc z domu .
- Są przed domem – poszliśmy przed dom i zobaczyłam tam dwóch chłopaków , którzy wygłupiali się . Na mój widok Louis uderzył Nialla w twarz , a ten mu oddał .
- Dobra , ogarnij się – powiedział Niall i podszedł do nas razem z Louisem .
- Mam nadzieję , że mnie pamiętacie jeszcze – powiedziałam do nich , a oni bez słowa mnie przytulili .
- No pewnie Savusiu – zaśmiał się Louis .
- Fajnie , fajnie . Dobra , a gdzie Zayn . ? – spojrzałam na chłopaków , a oni spojrzeli gdzieś za mnie . Nagle poczułam , że ktoś mi zasłania oczy rękoma . Poczułam ten dotyk . To był w stu procentach Zayn . Gdy zdjął już swoje ręce stanęłam naprzeciw niego . Uśmiechnęłam się do niego . Jego włosy były podniesione i dzięki temu był jeszcze bardziej przystojny .
- Zayn . ! - zawiesiłam ręce na jego szyi - Tęskniłam za tobą - wtuliłam się w niego tak jak ostatnim razem . On mnie do siebie przytulił i poczułam jego perfumy . Brakowało mi tego . Gdy wypuściła mnie z uścisku stałam parę centymetrów od niego . Popatrzyliśmy sobie w oczy , nasze twarze się do siebie zbliżały , ale niestety tą piękną chwilę przerwał jak zwykle Louis .
- Czy wy też sądzicie , że dziś jest piękny dzień . ? – zaśmiał się a ja go lekko walnęłam w ramię – Auu , to bolało – zrobił udawaną smutną minkę , a ja się zaśmiałam .
- Dobra , dobra . Fajnie , że tu przyjechaliście , ale muszę iść do mojej przyjaciółki pomóc jej się pakować .
- To my idziemy z tobą , ale ładna jest . ? – zapytał Liam i poruszył zabawnie brwiami .
- Tak , tak – zaśmiałam się – Dobra , ale muszę się przebrać . Chodźcie – Ruszyłam w stronę domu , a koło mnie szedł Zayn i Liam , który jak zwykle jadł batonika . Weszliśmy do domu , a ja pobiegłam w stronę schodów – Wracam za jakieś 5 minut – wbiegłam po schodach na górę i pobiegłam do pokoju . W garderobie zaczęłam szukać ubrań . Wybrałam strój (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/96614995/500.html Poleć znajomym ) . Założyłam to i wyszłam z pokoju . Schodząc zauważyłam , że chłopaki zrobili sobie bitwę na poduszki . W moim domu było ich od groma .
- Dobra , wojna zakończona . W świecie nastał pokój – zaśmiałam się , a oni wyszli z mojego domu . Zakluczyłam dom i ruszyliśmy w stronę domu Caroline . Mieszkała tylko siedem domów ode mnie . Idąc rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym . Gdy doszliśmy do jej domu chłopacy wbiegli na jej podwórko jak dzikie zwierzęta .
- Jak coś to ja was nie znam – zaśmiałam się i zapukałam do drzwi . 1D stanęli koło mnie i po chwili otworzyła Caroline (http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/94842552/478.html)
- Nie no , niezła jest – powiedział Liam śmiejąc się wesoło .
-Cześć Caroline – przytuliłam ją – Pewnie znasz One Direksiaków - poruszyłam zabawnie brewkami , a Caroline stała w drzwiach i nie ruszała się w ogóle – Caroline . ! – krzyknęłam i potrząsnęłam nią , a ona się ocknęła .
- Jestem i dzięki za komplement , Liam – uśmiechnęła się do niego uroczo , a on do niej .
- No to niedługo będziemy mieli kolejne zakochane gołąbki – zaśmiał się Louis , a Liam go walnął w ramię .
- Przyszliśmy ci pomóc się pakować , bo Savi mówiła , że idzie do ciebie , a my nie mieliśmy co robić . Nie będziemy przeszkadzać . ? – zapytał Harry .
- Nie no ,spoko . One Direction w moim domu to nowość – zaśmiała się i wpuściła nas do swojego domu . Chłopacy rozglądali się po całym domu .
- Dziękuję ci , że ich tu przyprowadziłaś . Kocham ich po prostu , a Liam jest w rzeczywistości bardziej przystojniejszy niż się wydaje – powiedziała Caroline przytulając mnie .
- Nie ma za co . Dobra , chłopaki . ! – krzyknęłam , a po chwili przede mną stanęło pięciu przystojniaków – więc tak , to jest Caroline . Moja najlepsza przyjaciółka od bardzo dawna – uśmiechnęłam się do niej , a chłopacy zaczęli po kolei całować ją po dłoni . Zauważyłam , że zarumieniła się przy każdym z nich .
- Dobra , mam trochę rzeczy do spakowania , więc idziemy – poszliśmy za nią na górę do jej pokoju . Jej pokój był koloru zielono-bordowego , miała duże okno z widokiem na park . Jej pokój był przestronny , więc wszyscy się zmieściliśmy . Chłopaki pozajmowali wszystkie fotele i łóżko . Caroline przyniosła dwie spore walizki i wywaliła z szafy wszystkie swoje ubrania . Muszę przyznać , że było ich dużo . Louis grzebał w stercie ubrań i znalazł jakąś różową bluzkę i niebieską spódniczkę . Poszedł do garderoby i wziął czerwone buty na dużym obcasie . Po kilku minutach wyszedł ubrany w to co znalazł . Chwiał się na obcasach i mało co się nie wywalił . Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem a on popatrzył na nas z miną what the fuck .
- Zgłoszę się do Top Model – zaśmiał się , a my mu zawtórowaliśmy .
- Zdejmuj moje ubrania . ! – krzyknęła Caroline śmiejąc się .
- Dobra , ale chcę w tym zdjęcie – wyszczerzył się , a Nial zrobił mu zdjęcie telefonem i wstawił na TT . Podpisane było tak : Że też na świecie są tacy idioci . : D
- Dzięki – po tych słowach zniknął w garderobie , a my pomagaliśmy Caroline pakować się . Nagle jej telefon zaczął dzwonić . Rozmawiała jakieś 5 minut i po zakończonej rozmowie jej mina nie była taka jak wcześniej .
- Co się stało . ? – zapytałam ją przyglądając się jej smutnej twarzy .
- No bo , my nie lecimy do Nowego Jorku , bo rodzice muszą zostać tu .
- Ej , to nie ma co się smucić . Spędzisz wakacje z nami . ! – krzyknęliśmy wszyscy razem , a jej twarz się rozpromieniła .
- No to teraz chłopcy , bądźcie mili i poukładajcie wszystko w szafkach – powiedziałam śmiejąc się wraz z Caroline .
- Ale czemu my . ? – powiedział Zayn .
- Ale co my . ? – zapytał wychodząc Louis – A i pożyczę sobie te buty . Będę wyższy – poruszył zabawnie brwiami , a Caroline przytaknęła głową .
- Mamy wszystko to poukładać , bo Caroline nie leci do Nowego Jorku – powiedział Liam patrząc na Louisa .
- Juhu . ! – podbiegł do Caroline i zaczął ją ściskać – Ale fajnie . Będę mógł pożyczać ubrania - poruszył brwiami gdy już ją puścił .
- Tak , tak . Będziesz mógł – odpowiedziała z uśmiechem .
- To my idziemy na dół , a wy bierzcie się za robotę – wyszłyśmy z pokoju śmiejąc się .
- To co robimy . ? – zapytała Caroline .
- Nie wiem . Trochę im tam zejdzie . Zamówimy pizze i obejrzymy film . ? – uniosłam obie brwi ku górze i spojrzałam na nią .
- Okey – zeszłyśmy po schodach i wybrałam numer do pizzeri . Usiadłyśmy na sofie w salonie i przeglądałyśmy filmy . Wybrałyśmy film „ Przed świtem „ . Po około dziesięciu minutach do drzwi ktoś zapukał . Podeszłam do nich i odbierając pizze zapłaciłam za nią . Kupiłyśmy cztery duże pizze . Nagle po schodach zbiegli chłopacy .
- Gotowe oraz wyczuliśmy pizzę – zaśmiał się Harry .
- Tak , zamówiłyśmy cztery duże i będziemy oglądały Przed świtem .
Chłopaki usadowili się na sofie . Zayn zrobił miejsce dla mnie koło siebie . Usiadłam przy nim , a on mnie objął ramieniem . Tak samo zrobił Liam z Caroline . Uśmiechała się tak bardzo , że myślałam , że czegoś dostanie . Niall , Harry I Louis spojrzeli na nas i zmarszczyli brwi . Siedzący w środku Harry został obtulony przez Nialla i Louisa . Film się zaczął . Właściwie to go nie oglądałam i fajnie , że oglądam go właśnie z moimi przyjaciółmi . Spojrzałam na Zayna , który cały czas się uśmiechał . Wtuliłam się w niego i dalej oglądałam film . Po niecałych dwóch godzinach film się skończył , a pizza , którą zamówiłyśmy zniknęła . Louis razem z Harrym zasnęli w połowie filmu przytuleni do siebie . Liam i Caroline wytrzymali przez cały film , ale i tak w trakcie niego gadali ze sobą . Niall siedzący koło mnie i Zayna wcinał jeszcze popcorn .
- Wiesz , może nie będziemy budzili ich i zostaniecie u mnie . ? – zapytała Caroline unosząc brwi . Reszta trzeźwych osobników przytaknęła głową – mam wolny pokój gościnny , a oni niech tu zostaną – uśmiechnęła się do nas .
- To ja biorę Caroline – krzyknął Liam śmiejąc się i objął ją jedna ręką w talii .
- Okey , a ja biorę Savi . Więc ty Niall bierzesz chłopaków – zaśmiał się Zayn i objął mnie ramieniem , a ja się w niego wtuliłam .
- No dobra , ale następnym razem nie będę siedział z tymi debilami i znajdę sobie dziewczynę – pokazał język i rozłożył się na sofie gdy my wstaliśmy . Caroline zaprowadziła nas do pokoju gościnnego choć wiedziałam gdzie on się znajduje . Gdy zostałam sama z Zanem postanowiłam wziąć kąpiel .
- Idę się umyć i zaraz wracam - musnęłam lekko jego usta , a on się uśmiechnął lekko . Poszłam do łazienki i odkręciłam gorącą wodę . Gdy wanna się napełniła wodą , weszłam do niej i siedziałam tak jakieś dwadzieścia minut . Wyszłam i zaczęłam się wycierać ręcznikiem . Caroline pożyczyła mi wcześniej bokserkę i krótkie spodenki . Założyłam to i wyszłam z łazienki . Wychodząc zauważyłam leżącego na łóżku Zayna . Miał zaplecione ręce na karku . Był taki wspaniały , że to kabaret .
- Dobra , nie mam wyboru więc śpię z tobą – poruszył zabawnie brwiami i wstał z łóżka . Podszedł do mnie i położył ręce na moich biodrach . Przybliżył twoją twarz do mojej i musnął najpierw moją górną , a następnie dolną wargę . Jedną rękę położyłam na jego policzku , a drugą wplotłam w jego włosy . Pocałowałam go namiętnie , a on odwzajemnił . Znowu poczułam jego miękkie i słodkie usta , zapach jego perfum i słyszałam przyśpieszone bicie serca . Gdy się od siebie oderwaliśmy spojrzałam mu głęboko w oczy i uśmiechnęłam się lekko .
- Tęskniłem za tym - szepnął mi na ucho . Podeszłam do łóżka i wsunęłam się pod kołdrę . Zayn zrobił to samo . Wtuliłam się w niego , a on musnął moją głowę . Powoli odpływałam w krainę snu . . .

~~~~
Hej , Hej . ^___^
Dodałam 3 Rozdział . Został On Tworzony Z Pomocą Karoli , Która Ma Niedługo Załozyc Sobie Bloga . Jeżeli Chcecie Wiedziec To Przyjaciółka Bohaterki Jest Oparta Na Niej . < 3 Dziękuję Ci Za Pomoc . ^__^ Miałyśmy Jeszcze Kilka Pomysłów , Ale Ich Nie Użyłyśmy . ♥♥ Dziękuję Za Wszystkie Komentarze . < 3 Kocham Was . ^___^


Tagi: Rozdział 3
28.01.2012 o godz. 17:12

Rozdział 2
" Wiesz o kogo mi chodzi , Savusiu . ? "

Rano obudziłam się około godziny dziewiątej . Do szkoły miałam na jedenastą , więc miałam sporo czasu na to aby się wyszykować . Przetarłam ręką oczy i wygrzebałam się z łóżka . Ruszyłam w stronę mojej garderoby . Zaczęłam dobierać ubrania , ale nic mi nie pasowało . Nagle na samym spodzie znalazłam strój ( http://www.photoblog.pl/modnexozestawy/113361183 ), w którym w ogóle nie chodziłam . Wzięłam go i uradowana poszłam do łazienki . Odkręciłam gorącą wodę , która nalewała się do wanny . Dodałam płynu truskawkowego i weszłam do wanny . Posiedziałam w niej jakieś trzydzieści minut i umyłam głowę . Chwyciłam dwa ręczniki . Jeden założyłam na włosy , a drugim owinęłam cało . Wytarłam dokładnie ciało i włosy i ubrałam się w wcześniej przygotowane ubrania . Włosy wysuszyłam i zakręciłam lokówką . Wyglądały na naturalne . Nałożyłam lekki makijaż i wyszłam z łazienki . Przechodząc koło lustra zatrzymałam się i spojrzałam w nie . Obróciłam się kilka razy wokół własnej osi i uśmiechnęłam się sama do siebie . Sięgnęłam po telefon i zobaczyłam , że mam jedną nieodebraną wiadomość . Jej treść była taka : Córciu , przepraszamy , ale wrócimy dopiero za tydzień , bo mamy z tatą dużo spraw do załatwienia . Mamy nadzieję , że sobie poradzisz . Kochamy Cię . Mama . . Nie , no fajnie . Znowu ich nie będzie , ale mam przez około cały tydzień wolny dom . Poruszyłam zabawnie brwiami sama do siebie i wsunęłam telefon do przedniej kieszonki spodni . Spojrzałam na zegarek i była godzina dziesiąta dwadzieścia pięć . Wyszłam z pokoju i schodząc po krętych schodach zaburczał mój brzuch . W kuchni zrobiłam sobie kanapki i usiadłam przy stole . Zaczęłam je jeść . Gdy skończyłam wybiła godzina dziesiąta czterdzieści pięć . Wyszłam z domu i go zakluczyłam . Nagle podbiegła do mnie Caroline ( http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/113507219/1074.html ) . Przytuliłam ją lekko , a ona jak zwykle z uśmiechem na swojej uroczej twarzyczce uśmiechała się od ucha do ucha .
- Cześć i co ty taka radosna . ? - zapytałam ją wkładając klucz do kieszonki .
- No wiesz , ostatni dzień szkoły i jutro wyjeżdżam z rodzinką na wakacje do Nowego Jorku - powiedziała skacząc w kółko . Patrzyłam na nią z roześmianą miną .
- Mhm , fajnie , a na ile . ? - zadałam jej pytanie , gdy już szłyśmy w stronę szkoły .
- Dokładnie to nie wiem , ale chyba na miesiąc - szła wolnym krokiem kopiąc jakiś kamyczek .
- Słabo , bo moi rodzice wracają dopiero za tydzień wiec myślałam o jakiejś imprezie , ale bez ciebie to nie to samo - westchnęłam cicho , a ona popatrzyła na mnie .
- Zrobimy jak wrócę , a ty w tym czasie będziesz miała nowych towarzyszy - poruszyła zabawnie brwiami - wiesz o kogo mi chodzi , Savusiu . ? - popatrzyła na mnie , a ja kazałam jej puknąć się w głowę .
- Proszę cię , nawet nie wiem czy mnie poznają , a ty już gadasz o jakiejś wielkiej przyjaźni - odpowiedziałam jej , a ona tylko wzruszyła ramionami . Doszłyśmy pod budynek szkoły . Twarze uczniów promieniały od uśmiechów . Też byłam radosna na te wakacje . Mogło się dużo zmienić . . . Weszłam razem z Caroline to szkoły i ruszyłyśmy w stronę miejsca gdzie odbywają się wszelakie przedstawienia czyli tak zwany " szkolny teatr " . Zajęłyśmy miejsca z tyłu i przyglądałam się każdej napotkanej twarzy , tak aby ją zapamiętać . Przed nami usiadła Katy ( http://podaryyyy.blogspot.com/ to pierwsze zdj ) , ale my ją nazywamy chodzącą Barbie , razem z jej przyjaciółeczkami , które są kopią jej . Jak w ogóle można coś takiego trzymać na tym świcie przy życiu . Dla mnie te laski to jakaś porażka . Nagle na scenę wszedł dyrektor wraz z jego zastępczynią . Zaczął gadać o wszystkich i o niczym jak to on zwykle . Wychwalał niektórych uczniów . . . Po godzinie gdy już wychodziłyśmy we szkoły ,wszyscy się ze wszystkim żegnali . Ja nie byłam gorsza i też pożegnałam się z kilkoma osobami . Szłam z Caroline wąskim chodnikiem .
- Jeżeli chcesz to mogę pomóc ci się pakować , bo nie mam dziś nic do roboty - powiedziałam zakładając na nos okulary przeciwsłoneczne i uśmiechnęłam się do niej promiennie .
- Serio mogłabyś . ? - zapytała nadal uśmiechając się na co ja przytaknęłam potwierdzająco głową . Dochodząc do mojego domu zauważyłam , że na podjeździe moich sąsiadów czyli One Direction stoi biały Range Rover . Czyli już są . Moje wakacje to będzie chyba jakiś koszmar . Caroline zaczęła skakać z radości do góry , a ja patrzyłam na nią jak na jakąś idiotkę . Zaśmiałam się .
- One Direction , One Direction . ! - zaczęła krzyczeć , a ja poszłam do swojego domu .
- Przyjdę za jakąś godzinę , dwie - pożegnałam się z nią , a ona w podskokach pobiegła do domu . Śmiejąc się weszłam do mojego pustego domu . Wyjęłam z kieszonki telefon i położyłam na stoliku w salonie . Weszłam po schodach na górę i ruszyłam do pokoju . Gdy tam już byłam postanowiłam się przebrać w coś wygodniejszego . Wybrałam strój ( http://www.photoblog.pl/oryginalfashion/95511046/43-pomocy.html ) i się niego ubrałam . Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi . Biegiem wyszłam z pokoju i zbiegłam na dól . Otworzyłam drzwi wejściowe i ujrzałam w nich . . .
Ciąg dalszy Nastąpi .

~~~~
Siemka Skarbki . ♥♥
Więc Dodałam Dziś Kolejny Rozdział . ^__^ Mam Nadzieję , Że Wam Się Podoba . Mi Nawet , Nawet , Ale Jakiś Taki Krótki . Postaram Się Aby Kolejny Był Dłuższy . ^___^ Ten Rozdział Pisałam Przy Piosence 3O Seconds To Mars . ♥♥

Kolejna Notka = 5 Komentarzy . ♥♥
Tagi: Rozdział 2
27.01.2012 o godz. 12:18

Rozdział 1
" Skoro oni o mnie zapomnieli , to i ja mam prawo o nich zapomniec "

Dzień jak każdy inny tylko ten jest przedostatnim dniem szkoły . Jutro zakończenie i dwa miesiące bez szkoły . Leżałam na łóżku i rozmyślałam o wszystkim i o niczym . Promienie słoneczne wpadały do mojego kremowego pokoju . Zwleklam się z mojego wielkiego łoża i ruszyłam w stronę garderoby . Gdy tam już dotarłam zaczęłam dobierac ubrania odpowiednie do dzisiejszej pogody . Wybrałam któtkie , ciemne spodenki i bluzkę , na której z tyłu było moje nazwisko i ulubiona cyfra - 1O , a do tego czarne trampki . Zabrałam ubrania i udałam się do łazienki . Odkręciłam gorącą wodę i poczekałam aż cała wanna się wypełni . Gdy to już nastało nalałam płynu kokosowego i weszłam do wanny . Siedziałam w niej około 2O minut . Umyłam głowę i ciało . Wychodząc z wanny chwyciłam ręcznik i zaczęłam się nim dokładnie wycierac , Owinęłam nim swoje ciało i wysuszyłam włosu oraz zaplotłam kłoska . Ubrałam się w wcześniej przygotowane ubrania i lałożyłam lekki makijaż . Wchodząc do mojego pokoju zerknęłam na zegar wiszący na jednej ze ścian . Wskazywał 6 : 54 . Zostało mi ponad 3O minut więc postanowiłam zjeśc śniadanie i obejrzec tv . Chwyciłam torbę z książkami i mój telefon . . Wyszłam z pokoju i szłam długim korytarzem . Po kilku minutach doszłam do długich , krętych schodów . Zeszłam po niech i skierowałam się w stronę kuchni zostawiając po drodze w salonie moją torbę i telefon . Moi rodzice o tej godzinie są zawsze w pracy . Weszłam do przestronnej kuchni i zajrzałam do lodówki . Po chwili namysłu postawilam na kanapki z sałatą , szynką , pomidorem i serem . ‘ Zkleiłam ‘ to w całośc i z kanapkami na białym talerzyku poszłam do salonu . Usiadłam na białej sofie i włączyłam telewizor . Przeskakiwałam z kanału na kanał i nagle pilot się zaciął . Zatrzymało się na wiadomościach . Wzruszyłam ramionami i zaczęłam jeśc kanapkę . Nagle ktoś w tv powiedział , że do naszego miasta przyjeżdżają One Direction .
- Niedawno rozmawiałam z chłopakami z One Direction i dowiedziałam się , że te wakacje spędzą w swoim dawnym miejscu zamieszkania . Mają pojawic się tam pojutrze – patrzyłam w telewizor jak wryta . Chłopaki mieszkali dom obok . Teraz , przez wakacje będą tu także . Nagle przypomniały mi się chwile z nimi . Spacery z Zaynem o zachodzie słońca brzegiem plaży . Wygłupy z Louisem , które czasem kończyły się w szpitalu . Obrzeranie się słodyczami z Liamem . Poranne pobudki przez Harrego . Śpiewanie przy ognisku z Niallem . Uśmiechnęłam się sama do siebie . Nagle z zamyśleń wyrwał mnie dzwonek do drzwi . Wstałam i ruszyłam w stronę drzwi wejściowych .Gdy je otworzyłam ujrzałam moją przyjaciółkę Caroline , która cały czas się uśmiechała .
- Cześc słonko – przytuliłam ją i uśmiechnęłam się uroczo .
- Idziemy już . ? – zapytała Caroline wchodząc do mojego domu z uśmiechem na twarz .
- Jasne . Tylko wezmę torbę – po tych słowach pognałam do salonu i chwyciłam torbę i telefon . Wyłączyłam tv i razem z Caroline wyszłyśmy z domu . Szłyśmy wolnym krokiem w stronę szkoły . Caroline gadała o czymś .
- Słyszałaś , że One Direction przyjadą tu . ? – zapytała wesoło Caroline , a ja spojrzałam na nią i wzruszyłam ramionami .
- No i co z tego . ? Skoro oni o mnie zapomnieli to i ja mam prawo o nich zapomniec – popatrzyłam w inny punkt , a ona mnie szturchnęła w ramię .
- Nie możesz przez cały czas się na nich obrażac , bo nie dzwonią do ciebie ani nie piszą . Może nie mają czasu . ? – spojrzała na mnie Caroline , a ja kazałam jej się puknąc w głowę .
- Nie no , nie mają czasu aby choc na pare minut pogadac z przyjaciołką . ? – stanęłam i popatrzyłam na nią .
- Jak tu przyjadą to wszystko się ułoży . Zobaczysz . . .
Do szkoły doszłyśmy po kilku minutach . Wchodząc do szkoły przywitałam się z paroma osobami , które do mnie podeszły i ruszyłam w stronę mojej szafki . Włożyłam niepotrzebne książki i podnałam na pierwszą lekcję razem z Caroline . Tą lekcją był w – f . Lekcje mijały szybko . Wychodząc ze szkoły zaczepiła mnie moja przyjaciółka i oznajmiła , że wraca godzinę później , bo musi zostac . Więc do domu musiałam wrócic sama . Szłam około 2O minut . Gdy już dotarłam zastałam dom taki jak rano . Pusty . Postanowiłam , że zrobię sobie obiad . Po 45 minutach obiad był gotowy . Przygotowałam ziemniaki z pulpecikami i surówkę . Po skończonym obiedzie sprzątnęłam talerz i poszłam na górę do pokoju . Nie odrabiałam lekcji , gdyż nie miałam po co . Wzięłam kąpiel i położyłam się na łóżku rozmyślając o tym czy gdy 1D przyjedzie poznają mnie , czy będą inni . . . Po tym rozmyślaniu wzięłam kąpiel i zeszłam na dół pooglądac TV . Usnęłam przy oglądaniu jakiegoś serialu . . .

~~~~
Wiem , Że Krótki , Ale Jakoś Weny Nie Miałam . Mam Nadzieję , Że Kolejny Będzie Dłuższy . ♥♥
Tagi: Rozdział 1
23.01.2012 o godz. 19:03

Prolog.

Kolejny deszczowo - słoneczny dzień w moim małym miasteczku . Od ostatniego razu kiedy się widziałam z nimi minęło chyba jakieś półtora roku . Tęsknię za nimi , za ich uroczymi uśmiechami , za tym , że zawsze mnie pocieszali , że byli ze mną zawsze gdy ich potrzebowałam . Obiecywali , że nie zapomną o mnie , że będą dzwonic i pisac . Było tak przez około dwa miesiące . Potem już w ogóle się nie odzywali . Pamiętam gdy chcieli zostac gwiazdami i tak się stało . Są sławni i szczęśliwi . Dokładnie pamiętam ten ostatni dzień i tą ostatnią chwilę .

Stałam ze łzami w oczach i przyglądałam się każdemu dokładnie , abym mogła zapamiętac każdą cząstkę ich . Uśmiech Harrego dodawał mi zawsze siły .
- Bedę za wami strasznie tęskniła - powiedziałam , a oni przytulili mnie . Wszyscy razem . Gdy już puścili mnie z uścisku Zayn objął mnie ramieniem .
- My za tobą też . Będziemy dzwonili i pisali . Nie zapomnimy o tobie jeżeli ty nie zapomnisz o nas - odpowiedział Liam z lekkim uśmiechem .
- Oczywiście , że o was nie zapomnę . Jak będziecie w okolicy to wpadnijcie do mnie - uśmiechnęłam się do niech , ale łzy nadal spływały mi po policzkach . Przytulili mnie jeszcze raz , tak mocno , że by mało co i mnie zagnietli . Liam , Louis , Harry i Nail udali się w stronę wejścia na samolot . Zostałam sama z Zaynem . Byłam w nim zakochana od dawna i jak mi chłopacy powiedzieli on we mnie też . Patrzyliśmy sobie w oczy , a nasze twarze zbliżały się do siebie . Wreszcie nasze usta się połączyły i poczułam jego miękkie , słokdkie usta . Tak długo czekałam na tą chwilę .
- Kocham Cię i pamiętaj o mnie - powiedział Zayn z łzami w oczach . Bez słowa wtulilam się w niego a on mnie do siebie przytulił . Łzy spływały mi po policzkach . Wytarł je swoją dłonią i pocałował mnie w głowę .
- Nie zapomnę nigdy o tobie - powiedziałam patrząc na niego . Chłopacy się nam przyglądali i znakami głowu kazali aby już szedł bo zaraz samolot odlatuje . Przytuliliśmy się i Zayn poszedł do swoich przyjaciół . Dochodząc do przejścia pomachałam mu gdy się odwrócił . . .

Ten dzień zapamiętam na zawsze .

~~~~
Więc Mamy Już Prolog . Tak Jak Mówiłam Dodałam Go Dziś . : D Liczę , Że Będziecie Komentowac . : D Do Następnego Rozdziału . ^___^ ♥♥
Tagi: Prolog .
20.01.2012 o godz. 21:40

Bohaterowie :
Savana " Savi " Stone - Siedemnastoletnia dziewczyna , która mieszka w małym mieście w Wielkiej Brytanii . Dawniej Pprzyjaźniła się z chłopakami z One Directon , lecz po pewnym czasie ich przyjaźń zniknęła . Jej pasją jest taniec i śpiewanie .

Zayn Malik - dziewiętnastoletni chłopak z jasno brązowymi oczami . Mieszka razem z przyjaciółmi w Londynie . Kiedyś był zakochany w Savanie , a ona w nim . Śpiewa w zespole o nazwie " One Direction " .

Harry Styles - siedemnastoletni chłopak o zielonych oczach i uroczym uśmiechu . Był przyjacielem Savi i po pewnym czasie znów nimi będą . Również śpiewa w zespole z Zaynem .

Liam Panye - osiemnastoletni chłopak z ciemno brązowymi oczami . Tak jak Zayn I Harry śpiewa w zespole 1D . Jest Uroczym Chłopakiem . Uwielbia jeśc i ciągle coś wcina .

Louis Tomlinson - dwudziestoletni chłopak , który jest prze zabawny . Ma niesamowite poczucie humoru . Jest niebiesko-zielonookim brunetem . Kocha się wygłupiac razem z kumplami .

Niall Horan - osiemnastoletni chłopak o mocno niebieskich oczach . Gra na gitarze i także uwielbia się wygłupiac z kumplami . Jest blondynem z urodzym uśmiechem . Tak jak pozostali chłopcy jest w zespole One Direction .

Caroline Hart - siedemnastoletnia dziewczyna z niebieskimi oczami oraz ciemnymi włosami . Jest najlepszą przyjaciółką Savany . Kocha Justina Biebera i One Direction . Uwielbia śpiewac i w przyszłości chciałaby zostac piosenkarką .

~~~~
Siemka . ! : D
Więc Napisałam Dziś Bohaterów I Może Napiszę Prolog , Bo Mam Już Go Zapisanego Na Komputerze . Więc Dodam Prolog I Widzimy Się W Kolejnej Notce . ^____^
Tagi: Bohaterowie
20.01.2012 o godz. 21:35